Tu jest opisane, jak zostałem astrologiem - Natomiast tłumaczyć nauczyłem się studiując oraz w pracy. Gdy pierwszy raz wyjechałem do Niemiec, to rozmawiałem po angielsku. Gdy tam się mówi po angielsku, to jest się traktowanym jak gość. Wtedy ludzie pokazują się z ładnej strony. A jak zacząłem mówić po niemiecku, to byłem traktowany jak aspirant i oceniany według postępów w zasobie słownictwa i poprawności gramatyki. W pracy nauczyłem się realiów czasem szorstkiej codzienności i języka potocznego, w tym niemieckiej łaciny. Pracowałem dla firm polskich aktywnych na Zachodzie i dla firm zachodnich aktywnych w Polsce. W rozmowach poznałem przeróżne reakcje ludzi na tematy gospodarcze, polityczne i historyczne. To, co wzmacniało moją niezależność, to kursy, szkolenia, literatura fachowa i naukowa, bo one są ponadnarodowe i utrwaliły moją wrodzoną skłonność do ustawicznego czytania i zdyscyplinowanego stosowania źródeł. Ugruntowana wiedza umożliwia ujawnianie prywatnych poglądów na marginesie życia, tj. podczas wieczornych spotkań.
W efekcie tłumaczę teksty astrologiczne z obszaru niemieckojęzycznego obejmującego Niemcy, Austrię i Szwajcarię. Robię to po to, aby udostępniać w Polsce przykłady tamtejszych publikacji.
Zwracam uwagę bardziej na sformułowania techniczne i przekaz treści, bo astrologia nie jest literaturą piękną lecz rodzajem wiedzy fachowej. Wychodzę z założenia, że użyte oryginalnie zestawienia słowne są tak doniosłe, że względy merytoryczne (treściowe) mają pierwszeństwo przed “ładnym stylem”.
W PRL mieliśmy kilkudziesięcioletnią lukę w publicznym uprawianiu fachowej astrologii. Spowodowało to, że język astrologii profesjonalnej przestał się rozwijać w publikacjach astrologów. Za to zapuścił korzenie lekki język horoskopów gazetowych tworzonych przez dziennikarzy. - Właśnie z tego względu przydatne są tłumaczenia współczesnych autorów obcojęzycznych, bo przybliżają nam stan aktualnego, profesjonalnego języka astrologii na świecie, wraz z jej nabytkami pojęciowymi z psychologii. - Poważny język astrologiczny musi być u nas jeszcze doszlifowany i okrzepnąć.
Lista moich tłumaczeń znajduje się na dole strony.
Osobno znajduje się lista artykułów, których ja sam jestem autorem:
https://astrologia.kaluski.net/sylwetki.php?id=kalb
