strona główna
kontakt
aktualności
horoskopy
częste pytania
 
prognozy
wydarzenia
ludzie i instytucje
teorie astro
grafiki
refleksje
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



teorie astro

W dziale TEORIA znajdują się artykuły opisujące techniki i symbole astrologiczne

 

Aktualne motto: Nic nie jest pewne, ale trzeba zrobić wszystko, aby się upewnić.
 

2005-05-13 Kałuski Bogusław
Astrologia i karma. - Uzupełnienie 28.04.2012

Czy jesteśmy istotami ludzkimi miewającymi duchowe doświadczenia, czy jesteśmy istotami duchowymi przeżywającymi ludzki los?

Przytoczę dwie anegdoty, których autorów nie znam, ale którym tutaj dziękuję za inspirację.

Najpierw coś być może współczesnego, a przynajmniej przeczytanego w bezkresnym Internecie.

W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią....
- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć.
- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma...
- No jak to? Przecież, jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać, jak śpiewa, albo poczuć, jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później."

Ta anonimowo opublikowana anegdota daje nam do zrozumienia, że być może istnieją progi w rzeczywistości i w poznawaniu, których pojęcie wymaga podejścia innego niż potoczne czy już znane we współczesnej nauce.

Teraz przytoczę anegdotę chińską, zasłyszaną od Jacka Kryga, na wykładzie o feng shui.

Otóż pewnego razu dwie osoby spacerowały po ogrodzie. W pewnym momencie stanęły na mostku. Jedna z nich mówi:
- Jak świetnie muszę czuć się ryby w tym wspaniałym strumieniu.
Na to druga:
- Skąd ty, nie będąc rybą, wiesz, co one czują?
Na to pierwsza:
- Skąd ty, nie będąc mną, wiesz, że ja nie wiem, co czują ryby?

Ta anegdota poucza nas, że inni mogą wiedzieć coś, czego my sobie nie uświadamiamy.

Powstaje wtedy pytanie, czy możemy weryfikować słuszność myśli innych osób? – Jest to proste, gdy chodzi o sprawy, które łatwo dają się unaocznić. Gdy bowiem ktoś mówi, że ma cztery jabłka, to bez trudu można to sprawdzić, licząc je. – Nieco bardziej złożona jest weryfikacja twierdzeń w rodzaju „jeżeli A to B i B to C, to jeżeli A to C”. Jednak wszystko, co jest w tym przypadku potrzebne do weryfikacji, to powtórzenie pewnego toku myślowego i zbadanie jego poprawności. - Każdy, kto przeszedł odpowiedni trening umysłowy, może przejść ścieżkę myślową osoby, która jako pierwsza wygłosiła twierdzenie. Ścieżka ta, to umysłowa droga, jaką ta osoba doszła do swego wniosku. Jasne jest więc, że matematycy potrafią weryfikować twierdzenia innych matematyków, chemicy innych chemików, socjologowie innych socjologów itd. Kto zaś w jakiejś dziedzinie nie posiada wiedzy (treningu nie przeszedł), ten nie ma umysłowych narzędzi do weryfikacji twierdzeń tej dziedziny. Dostrzegamy więc też, że potrzebne jest używanie wspólnego języka.

Dyskusje astrologiczne prowadzone są przez astrologów, ewentualnie przez metodologów znających astrologię. Inne, zwłaszcza te kategoryczne, wypowiedzi w tym temacie przypominają spotkania ślepego z głuchym.

Pojęcie karmy, pochodzące z koncepcji wschodnich, zbliżone jest do zachodniego pojęcia losu, ale występują istotne różnice. Zachodni los zwykle jest nieznany, pochodzi z wyroków nieodgadnionej Opatrzności i w najlepszym przypadku może być złagodzony przez bożą łaskę. Wschodnia karma jest wynikiem naszych zachowań w poprzednich wcieleniach. Stosownie do przeszłości, w obecnym życiu mamy taką lub inną sposobność doskonalenia swojego postępowania, wiedzy i uczuć. – Zachodnie podejście traktuje próg narodzin i śmierci jako granice, poza które nie docieramy za tego życia. Wschodnie podejście nie stawia takiego ograniczenia. – Kto by chciał rozsądzić czy zweryfikować twierdzenia Wschodu i Zachodu, powinien je dogłębnie poznać i rzetelnie zbadać.

We współczesnej astrologii zachodniej pojęcie karmy pojawia się wraz z pismami osób związanych z teozofami i antropozofami oraz z innymi, którzy czerpali ze źródeł wschodnich, czy może raczej z tradycji wschodniej, ponieważ często nie powołują się na konkretna literaturę wschodnia, lecz na mistrzów. Należy tu wymienić takie nazwiska jak Helena Bławatska, Leo Alan, Dane Rudhyar czy Stephen Arroyo.

W astrologii wyróżnia się planety osobiste, społeczne i pokoleniowe.
Grupę osobistych tworzą: Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus i Mars.
Społeczne to: Jowisz i Saturn.
Pokoleniowe to Uran, Neptun i Pluton.

Wskazówką fizyczną tego podziału są ich orbity, dające nam trzy grupy, których cykl trwa coraz dłużej. Już przy planetach społecznych uważa się, że tylko niektórzy właściciele horoskopów uświadamiają sobie wzorce swego działania symbolizowane przez te planety. Natomiast wzorce działania reprezentowane przez tzw. planety pokoleniowe nie są uświadamiane niemal przez nikogo. Obie te grupy planet można traktować jak progi czy stopnie świadomości. Dla psychologa mogą one symbolizować wzorce działań przeniesione z ze sfery nieosobistej (np. pokoleniowej, kulturowej itp.) do osobistej (subiektywnej, zintegrowanej). Dla astrologa używającego pojęcia karmy mogą to być wzorce przyniesione do tego życia z poprzednich wcieleń. Poszczególne planety informują w tym względzie o różnych wzorcach.

Jednak i wobec tzw. planet osobistych astrologia karmiczna ma podejście odmienne od tradycyjnej czy humanistycznej. Wynika to z duchowego nastawienia koncepcji zawierających pojęcie karmy. Skutkiem tego może następować nieco odmienny podział na malefiki i benefiki. W zwykle przyjmowanym ujęciu planeta Mars symoblizuje aktywność aż po ślepą agresję. Rozumując według tego, łatwo jest wskazać w stronę aktywności, zamiast w stronę agresywności. Jeżeli jednak chodzi o Wenus, to sprawa staje się bardziej złożona. Zwykle uznawana jest za „małe szczęście” i każdy raczej się cieszy, jeżeli ma Wenus dobrze ustawioną w horoskopie. Jednak w astrologii karmicznej perspektywa sięga dalej niż tylko w życie przyjemne, z harmonijnymi relacjami, bogate i pełne piękno. Może się więc okazać, że dla skutków dalekosiężnych Wenus manifestująca się jedynie w taki „fajny” sposób może mieć działanie przyćmiewające naszą świadomość. Bowiem gdy traktować sprawy w sposób ostateczny, to poznanie powinno uwzględniać proporcjonalnie całość wrażeń świata. Co nie musi znaczyć, że mamy jakąś powinność doznawania rzeczy złych czy nieprzyjemnych.

Kolejną wskazówką dotyczącą obrazu świata, właściwą również dla struktury klasycznej astrologii są rodzaje aspektów. Mamy harmonijne i wyzywające. Harmonijne to sekstyl i trygon, a reszta to mniej lub bardziej wyzywające. Grupa wyzywających jest liczniejsza i wskazuje, że obraz świata odmalowywany przez astrologów jest bardziej wyzywający niż harmonijny. Wskazuje to na konieczny ich zdaniem udział świadomości w integrowaniu różnych energii oraz władz umysłowych. Stąd obecność elementów trzeźwiących w horoskopie może być, zwłaszcza karmicznie, bardzo ważna.

Niektóre koncepcje reinkarnacyjne zakładają, że dusze, zanim rozpoczną kolejny etap życia, tj. zanim dokonają następnego wcielenia, mają świadomość przeszłości oraz świadomość drogi, jaką trzeba pójść. W tych koncepcjach występuje też możliwość wyboru spośród kilku miejsc i czasów narodzin. W efekcie trafiamy w takie lub inne środowisko rodzinne, partnerskie, społeczne, narodowe, kulturowe, cywilizacyjne itd. W sensie zaś astrologicznym mamy taką obsadę horoskopu urodzeniowego, że planety zajmują miejsce po lewej lub prawej, u dołu lub u góry koła. – Ów rozkład planet w horoskopie zdaje się być kolejnym momentem progowym, ponieważ „skutkuje” on niezwykle mocnymi skłonnościami, które trudno jest sobie uświadamiać, a zwłaszcza świadomie modyfikować. Dla wielu ten próg jest nie do przeskoczenia i całe życie zachowują się niemal tak samo.

Piszę, że „trudno” jest uświadamiać czy modyfikować, ponieważ trzeba pamiętać, że na możliwości człowieka wskazuje cały horoskop, tj. 360 stopni koła, a nie tylko stopnie czy powiązania wyróżnione przez planety. Należy to rozumieć w ten sposób, że możliwości jest pełnia, natomiast skłonności występują w strony wskazane przez rysunek horoskopu.

Uważa się, że wraz z dojrzałością potrafimy rozpoznać stosowność naszego losu. Można też powiedzieć, że dojrzewając lepiej rozumiemy nasz horoskop. Dojrzałość owocuje zniknięciem przynajmniej części barier (odtąd możemy więcej) lub choćby ustaniem poczucia uciążliwości ich doznawania (nadal istniejące bariery są znośne). – Niektórzy mówią, że z czasem horoskop przestaje mieć nad nimi władzę. Ja powiedziałbym raczej, że realizują go na innym, oby wyższym poziomie. Podam przykład. Mając bardzo ostry aspekt i tranzyt, można doznać fizycznej napaści, ale można być jedynie świadkiem napaści, albo tylko obejrzeć kryminalny film, albo oddać się myślom o pokoju. Motyw jest ten sam, ale poziom realizacji zupełnie inny i stąd inne skutki.

W astrologii bierzemy pod uwagę nie tylko pozycje i powiązania planet, ale również inne punkty wynikające z momentu urodzin, jak Ascendent z Descendentem oraz Medium Coeli z Immum Coeli, ponadto Węzły Księżycowe, a także inne punkty. Istnieje też trend astrologiczny, który opiera się na pozycjach gwiazd. Można też wymieniać nawet planety niewidzialne, mające istnieć analogicznie do innych istot niewidzialnych, jak anioły, które choć niewidoczne, to jednak są działające.

Czy to wszystko musi być uwzględnione w interpretacji horoskopu? – Uważa się, że jest z tym podobnie jak z danymi urodzin. Jeżeli ktoś nie zna dokładnej godziny i miejsca urodzenia, to interpretacja też będzie możliwa, ale będzie bardziej ogólnej natury. Tak jest dość często. Wychodzi się wtedy z założenia, że taki właściciel horoskopu dla swego rozwoju potrzebuje właśnie informacji raczej bardziej ogólnej natury.

Jeżeli chcemy patrzeć na horoskop w perspektywie karmicznej, to potrzebny jest odpowiednio rozległy punkt widzenia. - Pamiętam jak kiedyś jechałem samochodem, a po obu stronach drogi były podmokłe łąki. Stanąłem, by robić zdjęcia, bo z jednej strony zerwały się ptaki. Było ich naprawdę dużo, tysiące. Zauważyłem jednak, że w miarę jak podnoszą się w powietrze, nie odlatują, lecz zaczynają krążyć nad łąką. W pewnym momencie już wszystkie były w powietrzu, tworząc gigantyczny wir. I dopiero wtedy część ptaków skierowała się na drugą stronę drogi. W powietrzu utworzyły jakby małą literę b, ponieważ te z tyły oblatywały krąg dookoła i przelatywały na druga stronę w tym samy miejscu, gdzie te pierwsze, pełniące chyba rolę przewodników. Aż w końcu cała ta masa ptaków przeleciała na drugą stronę drogi. Tam znowu krążyły, aż wreszcie niektóre z nich zaczęły lądować, a ich śladem reszta, aż usiadły wszystkie. – Cała odległość w linii prostej wynosiła maksymalnie 1000 metrów. Faktycznie jednak każdy z ptaków spędził w powietrzu wiele kilometrów, ponieważ tego wymagał porządek poruszania się tego stada. – Gdybym przejechał obok tej łąki bez zatrzymania, zobaczyłbym chmarę ptaków. Gdy stanąłem i wyczekałem od początku do końca, miałem okazje poznać większy porządek.

Jeżeli ktoś urodził się w starożytnym Egipcie, wziął udział w życiu wielkiej cywilizacji. Kto urodził się w dzisiejszym Egipcie, mieszka w państwie, które żyje z turystyki, z pamiątek dawnego blasku; w państwie, które, w porównaniu z innymi, nie jest jakieś „wielkie”.

Rodząc się w określonym miejscu mamy określony horoskop. Będziemy więc używać wzorców działania właściwych dla tego kręgu kulturowego, dla tego pokolenia. Trzeba się więc zastanowić, jakie one są, w jakich domach są osadzone, czemu służą w naszym horoskopie? Z upływem lat, progresji i tranzytów może okazać się, że wleczemy się z tyłu naszego czasu albo że wyskoczyliśmy do przodu. Najpierw jednak jesteśmy urodzeni pośród istot sporo do nas podobnych.

Faraonowie (czy inni rządcy) uczynili Egipt państwem niezwykłym. Jednak faraonów już nie ma, a Egipt, chociaż odmieniony po ich przeminięciu, pozostał. Albo horoskop i karma Egiptu mają działanie rozleglejsze w czasie niż faraonowie, albo faraonowie i Egipt tamtych czasów to tylko przejściowe formy istnień rozleglejszych w czasie. Przecież gdyby były ważne i potrzebne, to by trwały po dziś dzień. Przeminęły, bo ich forma miała tylko czasową przydatność. Zbytnie przyleganie pamięcią do tamtej przeszłości jest jak trwanie w dziecinnych wspomnieniach, gdy przed nami stoją wyzwania dorosłego życia.

Przeminęło Imperium Brytyjskie, Epoka Elżbietańska i królowa Elżbieta, ale Wielka Brytania trwa. Trwa jako kontynuator tamtych czasów i jako kolebka nowych pokoleń. Podobnych przykładów można przytoczyć więcej. Są czasy, gdy niezwykle silne osoby swoimi horoskopami wspierały horoskop państwa i powodowały jego rozrost. A gdy te osoby odchodziły, to państwa powracały do rozmiarów sugerowanych przez horoskop założenia tych państw. Często nie znamy horoskopu założenia państwa, ale to nie znaczy, że taki nie istnieje. Posiłkować możemy się tzw. horoskopami kulturowymi państw.

Gdy my rodzimy się w jakimś miejscu, to po to, aby kopiować aktualne wzorce, modyfikować je, a może zarzucać? Jak nasze osobiste sprawy są powiązane ze sprawami naszego szerokiego otoczenia? – Jak dalece możemy w tym względzie mieć swobodę działania? Wyjechać do „biednej” Afryki? Do „nowoczesnej” Ameryki? Wesprzeć ruch Zielonych? Wesprzeć Giełdę Nowojorską? – A zatem, z jakimi sprawami szerszymi związany jest nasz osobisty horoskop urodzeniowy? Albo z jakimi wzorcami działania, typowymi dla naszego pokolenia?

Na szczególną uwagę zasługują horoskopy porównawcze pojedynczych osób. Jeżeli występują aspekty między planetami powolnymi, a szczególnie gdy jednocześnie brak jest aspektów między planetami szybkimi, można sądzić, że spotkanie ma miejsce raczej ze względu na sprawy przeszłe (karmiczne) lub pokoleniowe niż ze względu na aktualne walory personalne, symbolizowane przez planety osobiste i jako takie łatwiejsze do zauważenia, zrozumienia i świadomego sterowania.

Wśród osób uprawiających astrologię karmiczną są takie, które techniki astrologiczne łączą z technikami regresywnymi. Techniki regresywne są technikami umysłowymi, które umożliwiają właścicielowi horoskopu sięgnięcie, choćby tylko częściowo, do pamięci poprzednich wcieleń. Częściej chodzi o pamięć z czasu pobytu w ciele matki czy telepatycznie przyjmowane informacje od innych lub choćby z jungowskiej nieświadomości zbiorowej.

Spektrum zagadnień astrologii karmicznej jest bez wątpienia szerokie i różne w poszczególnych szkołach, a sposób zajmowanie się nią jest uzależniony od stanu świadomości (w tym zwłaszcza duchowej trzeźwości) astrologa i tak samo właściciela horoskopu.

Każdy ma dalszą i bliższą przeszłość, każdy ma rodzinę, w której przyszedł na ten świat, każdy ma bezpośrednie otoczenie, w którym żyje często na dobre i złe, każdy ma przed sobą przyszłość i cele, do których aspiruje.

Astrologia karmiczna na pewno nie służy do epatowania się historyjkami z poprzednich wcieleniach. Jej celem jest wskazanie takich rysów horoskopu, a co za tym idzie takich sposobów realizowania się losu właściciela horoskopu, które są powiązane ze sprawami rozleglejszymi niż to jedno życie, ponieważ nawiązują do spraw bardziej złożonych, takich jak pokolenie, państwo czy inny organizm społeczny lub być może właśnie poprzednie wcielenia.

Czy w to trzeba wierzyć? Są to bowiem sprawy raczej nie opisywane w tzw. naukowej literaturze. Niewiele jest o tym nawet w literaturze astrologicznej. Z jednej więc strony potrzebna jest ostrożność, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że rozwój wiedzy w ogóle i postęp każdej istoty z osobna polega właśnie na przekroczeniu dotąd utrwalonych czy tylko uznawanych granic. Na pewno więc trzeba myśleć.

* * *

Dopisek 26.08.2011

Teoria karmy jest podobna do gry domino, w której następuje obalanie kolejnych kostek, gdy poprzednia na nią spada.

Inny model podobny jest do szachownicy, z której odrywają się poszczegolne pola i prowadzą osobny żywot, choć w łączności z szachownicą, jakby połączone cienką nicią. Potem wracają jakby do macierzy i w niej następuje kumulacja doświadczeń. Kolejne pola odrywają się wzbogacone. - Specyficzność tego modelu polega na tym, że nie ma tu „wymuszonej” kolejności wydarzeń, jeden za drugim, jak w domino, lecz że poszczególne pola wyruszają i wracają jakby w swoim czasie (a pod pewnymi względami jednocześnie).

Ten szachownicowy model ma nieco pokrewny odpowiednik w teorii nieświadomości zbiorowej, w której jest wszystko, a z której czerpiemy wiedzę z użyciem symboli.

* * *

Dopisek 08.04.2012

Interesującym obrazem posługuje się Ulla Janaschek. Mówi, że płynące wody rzeki utrwalają, a czasem nawet pogłębiają koryto, w którym płyną. A zatem, płynąca rzeka wymusza dalsze płynięcie tym samym tropem i stylem. Tak jak jabłoń musi rodzić jabłka. Nam pozostaje wdrapywać się na jabłoń. Albo sterować po rzece takiej, jaką ona jest. Albo, jeżeli mamy tak dalekie spojrzenie i siłę, możemy zabierać się zmienianie koryta przed sobą, czyli możemy tworzyć warunki do tego, aby rzeka płynęła w kierunku i w sposób, który uważamy za właściwszy.

* * *

Uwaga 28.04.2012

Jeżeli urodził się kot, to, sądząc po jego ciele i po tym, co my ludzie wiemy o kotach, możemy się spodziewać, że będzie łapał myszy, skakał po drzewach albo meblach, łasił się do domowników, mruczał, gdy się go głaszcze, ale raczej nie spodziewamy się, że będzie czytał gazety, prowadził samochód, czy robił coś innego, choćby tylko w namiastce przypominające działania człowieka. - Karma to pewien zakres przeżyć, który jest z grubsza oczywisty z racji posiadanego ciała oraz mentalności. - Kto ma wątpliwości, niech spróbuje namówić kota, żeby zaszczekał jak pies, albo  żeby poszedł do roboty :)

* * *

Astrologia karmiczna jest jedną z wielu dziedzin astrologicznych. O astrologii w ogóle proponuję przeczytać w artykule:
Astrologia – jak działa
http://www.astrologia.kaluski.net/planety.php?id=794

Bibliografia:
Alan Leo: Astrological Text Books.
Arroyo Stephen: Astrologia, karma, transformacja.
Astrologie und Karma. Herausgegeben von Detlef Hover, Anne Schneider und Ulrike
Voltmer fuer den Deutschen Astrologenverband e.V. Chiron Verlag. [zbiór artykułów]
Tipping Colin: Radykalne wybaczanie
Ulla Janaschek: Karmische Winde in der Horoskope-Landschaft. Mondknoten und aussere Planeten, w: [czasopismo] Meridian, Maerz / April 2012. - Uwaga: to wydanie Meridiana zawiera więcej artykułów o karmie i losie.


29.04.2005, 14.05.2005


 

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com