strona główna
kontakt
aktualności
horoskopy
częste pytania
 
prognozy
wydarzenia
ludzie i instytucje
teorie astro
grafiki
refleksje
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



teorie astro

W dziale TEORIA znajdują się artykuły opisujące techniki i symbole astrologiczne

 

Aktualne motto: Nic nie jest pewne, ale trzeba zrobić wszystko, aby się upewnić.
 

2009-12-23 Gronert Jarosław
Podstawowe techniki astrologiczne. Półkola i kwadranty horoskopu.
Fragment książki Jarosława Gronerta: Astrologia od początku.

Traktujemy osie Asc–Dsc i MC–IC jak układ współrzędnych, dzielących horoskop na lewe i prawe oraz górne i dolne półkola. Wynika stąd również podział na cztery ćwiartki (kwadranty) kosmogramu.

Równolegle z poprzednimi spostrzeżeniami [patrz wcześniejsze rozdziały książki], wyciągamy wnioski z rozłożenia planetarnych energii na siatce domów horoskopu. Traktujemy osie Asc–Dsc i MC–IC jak układ współrzędnych, dzielących horoskop na lewe i prawe oraz górne i dolne półkola. Wynika stąd również podział na cztery ćwiartki (kwadranty) kosmogramu.
 

Jeżeli wszystkie lub większość planet położona jest w sześciu domach (od MC do IC) po lewej stronie horoskopu, to człowiek jest indywidualistą, który do wszystkiego dochodzi samodzielnie i zazwyczaj osiąga swoje cele, nawet wbrew przeszkodom ze strony świata zewnętrznego. Jest „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”. Odznacza się inicjatywą, przedsiębiorczością i sam jest autorem swego losu. Aktywnie tworzy okoliczności własnego życia. Bierze odpowiedzialność za siebie i swoje czyny. Sam się motywuje do działań i to wyłącznie na ustalonych przez siebie warunkach.

Jego niezależność łączy się ściśle z poczuciem wysokiej własnej wartości. Zachowuje się jak pilot prywatnego samolotu, który lubi panować nad sytuacją i nie cierpi, gdy coś się dzieje bez jego udziału, a tym bardziej nie po jego myśli. Interesuje się głównie sobą. Ma dużą swobodę działania dla własnych korzyści. Kieruje swoją uwagę, wolę i siły na sprawy osobiste. Łatwiej mu narzucić swoją wolę innym niż z nimi zgodnie współpracować. Woli zachować niezależność. W przypadku działań kolektywnych, przejmuje inicjatywę i nie oddaje jej. Walczy, by nie wymknęła mu się z rąk.

Jeżeli planety są położone w sześciu domach po stronie prawej (od IC do MC), to człowiek dysponuje wysoce rozwiniętym poczuciem współzależności i współuczestnictwa w ludzkiej zbiorowości. Dzięki temu uzupełnia zasoby swoich potencjałów przymiotami innych. Brakuje mu jednak samosterowności. Łatwo go przekonać, powołując się na zdanie otoczenia. Jego życie jest złożoną wypadkową wpływów innych ludzi i zależności od środowiska. Poddawany jest on ciągłej zewnętrznej presji. Musi włączyć swój prywatny świat w potrzeby wspólnoty. Własne jego reakcje są tylko odpowiedzią (czasem kontrą) na akcję ze strony innych. Sam o sobie nie decyduje. Zawsze ktoś albo coś decyduje za niego lub współdecyduje razem z nim. Łączy własny wysiłek i prywatne potrzeby i oczekiwania z działaniami i oczekiwaniami innych. Jego poczynania służą wspólnym celom, interesom i korzyściom. Rozumie, że jest fragmentem większej całości: narodu, społeczności, zespołu, rodziny, przedsiębiorstwa. Przy występującym tu braku samodzielności, niezbędne stają się motywujące do działania impulsy, pochodzące od innych ludzi. Istnieje tu także wyraźny niedobór umiejętności polegania na sobie. Taki osobnik będzie szukał potwierdzenia w opiniach środowiska, by podjąć decyzję. Skłonny jest szukać wsparcia lub pomocy innych i z reguły je znajduje – choć dzieje się to za cenę uzależnienia od nich. W przypadku planet odbierających harmonijne aspekty, utrata samodzielności jawi się jako wygodna – acz w efekcie rozleniwiająca. Jeżeli dominują aspekty nieharmonijne, pojawia się irytująca świadomość męczącej zależności od innych.

Ludzi, ze względu na ich charakter i predyspozycje, możemy sklasyfikować jako jednostki prowadzące i prowadzone – kierowców i pasażerów. Ci z obsadzaną lewą stroną horoskopu to prowadzący – kierowcy. Podejmują samodzielne decyzje i niechętnie uwzględniają sugestie, a tym bardziej krytykę pasażerów. Ci z dominującą prawą stroną to prowadzeni – pasażerowie. Mogą jedynie proponować zmiany stylu lub kierunku wspólnej jazdy. Znakomicie się spełniają w roli doradców – jak wskazujący optymalną trasę rajdu piloci, siedzący obok wyścigowego kierowcy. Ale to nie oni trzymają w ręku kierownicę, nie oni operują dźwignią biegów, wciskaniem gazu i hamulca. Ludzi czynu charakteryzuje z reguły obsadzona planetami lewa strona horoskopu, obserwatorów i doradców – prawa.

Oś Asc–Dsc przypomina lecącą, dobrze wyważoną strzałę. Ascendent jest jej grotem przedzierającym się przez przeszkody. Pierwszy zapoznaje się z nową przestrzenią. Descendent to lotki strzały. Mają one za zadanie pomagać w utrzymaniu kursu wytyczanego przez grot. Będą reagować na sytuacje doświadczane przez ostrze. Nie są jednak w stanie zawrócić z obranej przez grot drogi. Źle dobrane lotki sprawią, że strzała zboczy z przeznaczonego jej kursu i może chybić. Bez silnej więzi między grotem (Asc) a lotkami (Dsc) strzała nie jest skuteczna i nie trafi do wyznaczonego celu. Każda charakterystyka Ascendentu, która nie uwzględnia połączonej z nią charakterystyki Descendentu, jest niepełna. Podobnie jest z osią MC–IC. Także pozostałe domy należy rozpatrywać w kategoriach biegunowej komplementarności. Pełne zrozumienie czegokolwiek staje się możliwe dopiero wówczas, gdy weźmiemy pod uwagę przeciwieństwo tego – co chcemy właśnie zrozumieć. Świadomość buduje się stopniowo poprzez poczucie kontrastu.

Jeżeli wszystkie planety lub ich zdecydowana większość położone są ponad wyznaczoną przez oś Asc–Dsc linią horyzontu, to mamy do czynienia z realizującym się na wyeksponowanych społecznie pozycjach ekstrawertykiem. Wszelkie procesy jego rozwoju opierają się na szerokich kontaktach ze światem zewnętrznym. Mieści się tutaj wszystko to, co postrzegamy i przeżywamy świadomie. Taki człowiek celowo poszukuje możliwości odnalezienia swojego miejsca w społeczeństwie, dążąc do zajęcia w nim znaczącej pozycji. Swobodnie się czuje w życiu publicznym i stara się odgrywać tam główne role. Znajduje się zawsze na afiszu, trybunie, cokole czy świeczniku. Jego życie prywatno–osobiste odporządkowane jest sprawom zdobycia i utrzymania pozycji społecznej. Czy chce, czy nie, to będzie postrzegany przez wielu obserwatorów, oceniających go dobrze lub źle. Dla jednych będzie niedościgłym wzorcem, dla innych obiektem krytyki i zazdrości. Musi się liczyć z tym, że jest zawsze widoczny jak na scenie. Nie da się go nie zauważyć – podobnie jak położonych ponad horyzontem obiektów. W dużym mieście ma szansę zostać dużym szefem. W małej, lokalnej społeczności los uczyni go sołtysem lub powszechnie znanym i widocznym społecznikiem albo nawet skandalistą. Nie pozwoli mu jednak na spokojną egzystencję w prywatnym azylu i w izolacji od zgiełku życia publicznego.

Jeżeli planety skryte są pod linią horyzontu, to i egzystencja człowieka skupiona jest na realizacji wewnętrznych potrzeb. Cechuje go wyraźny introwertyzm. Procesy jego rozwoju skierowane są w głąb siebie. Związane są z zaspokojeniem potrzeby własnego bezpieczeństwa. Oddziaływują tu nieuświadamiane mechanizmy instynktów, odruchów i popędów. Taki człowiek w swoim zazwyczaj niezwykle bogatym wnętrzu ma zawarte wszelkie pytania i odpowiedzi dotyczące świata zewnętrznego, jak i ściśle prywatnego (pyta sam siebie i w sobie znajduje odpowiedzi). Z reguły jest wyjątkowo odporny na wpływy z zewnątrz. Decyzje podejmuje w oparciu o swoje wewnętrzne normy i własne przemyślenia. Uważa, że aby przetrwać w gąszczu zewnętrznych presji należy stworzyć swój własny świat – schronienie. Jego działania koncentrują się na wytyczeniu i ochronie własnych granic oraz modelowaniu osobistej przestrzeni. Najczęściej nie jest mu pisana wielka światowa kariera, którą nie jest też żywo zainteresowany. Ugruntowany wewnętrznie, pogrąża się w sobie, nie pcha się na afisz i stroni od widowiskowej ekspansji w życie społeczne. Postawiony zrządzeniem losu na pozycji wyeksponowanej publicznie „figury”, źle znosi przypadłą mu w udziale rolę. Będzie się starał znaleźć się w swojej prywatnej niszy, z dala od publicznego zgiełku, w bezpiecznej enklawie, ciszy gabinetu, pośród domowników, bliskiej rodziny.

Oś MC–IC przypomina rosnące drzewo. Obszar przy Immum Coeli to sięgające głęboko (także w przeszłość) korzenie. Choć niejednokrotnie bardziej rozłożyste niż gałęzie korony, to ukryte przed okiem obserwatora. Okolice Medium Coeli to potężna, sięgająca ambitnie coraz to wyżej i wyżej, zwracająca z daleka uwagę, imponująca korona drzewa. IC to bogate, choć ukryte wnętrze. MC to pozycja społeczna, wyeksponowana na widok publiczny kariera. Jeżeli korzenie rosną płytko (brak oparcia w silnym wnętrzu) – to nie utrzymają ciężaru korony (rangi i odpowiedzialności społecznego sukcesu). Łatwiej ściąć drzewo o największej nawet koronie niż wykopać wszystkie jego korzenie. Nawet gdy korona już nie rośnie, to korzenie nadal mogą. Słabo zintegrowana oś MC–IC to przykładowy obraz silnego człowieka lub wielkiej cywilizacji, ponoszącej skutkiem presji z zewnątrz klęskę – wtedy, gdy ulega rozkładowi od wewnątrz.

Jeżeli większość planet skupiona jest w prawej i górnej części horoskopu, to człowiek łatwiej dostosowuje się do wymogów świata zewnętrznego. Postępuje tak, jak środowisko tego od niego wymaga. Aby istnieć, potrzebuje kontaktu z innymi. Nabiera siły i motywacji do działania dzięki relacjom ze światem zewnętrznym.

Jeżeli większość planet położona jest w lewej i dolnej części kosmogramu, to człowiek czerpie siłę i motywację do działania z własnego wnętrza. Podejmuje samodzielnie decyzje, skupia uwagę na sobie samym i mniej jest zainteresowany światem zewnętrznym. Aby się zregenerować, wybiera pobyt w wybranej przez siebie samotni, odłączając się od zgiełku powodowanego przez środowisko innych ludzi.

Z wzajemnego położenia osi horoskopu wynika podział astrologicznej mandali na cztery ćwiartki (kwadranty).

Pierwszy kwadrant zawiera trzy domy ulokowane między Ascendentem a Immum Coeli. Jeżeli są tu skupione wszystkie lub większość planet, to taki człowiek jest samorodnym indywidualistą, egoistycznym i wyjątkowo skutecznym w życiu. Ukierunkowany jest głównie na „ja”, „moje” i „o mnie”. Uważa się przede wszystkim za niezależną jednostkę, zaangażowaną głównie we własne sprawy i nieinteresującą się zbytnio problemami innych ludzi. Sam wybiera kurs własnego życia i samodzielnie nim kieruje. Jest pewny siebie, samowystarczalny, ale i zdobywczy. Skoncentrowany na sobie, kształtuje otaczający go świat na swój obraz i podobieństwo. Potwierdzenia dla słuszności poczynań szuka w samym sobie, nie przejmując się opiniami. Wszelkie decyzje podejmuje samodzielnie, by nie pozwolić innym popełnić krzywdzących go błędów. Dysponuje silnym instynktem samozachowawczym i jest nim sterowany. Już od dzieciństwa, dzięki swemu zdecydowaniu i śmiałym inicjatywom, „daje sobie radę w życiu”. Niechętnie uwzględnia opinie innych ludzi i jest wyjątkowo odporny na wpływy świata zewnętrznego. Zapatrzony głównie w siebie uważa, że jest „pępkiem świata”. Słabo rozumie potrzebę współpracy. Myśli „sam dam sobie z tym radę – byle mi tylko nikt nie przeszkadzał”. Kompromis może uważać za zdradę lub osobistą klęskę. Albo narzuca innym swoją wolę (często bez pytania ich o zdanie), albo pozostaje niezależny, poza nawiasem społeczności.

Druga ćwiartka zawiera przestrzeń między Immum Coeli a Descendentem. Obsadzona planetami wskazuje na wyraźną, choć raczej instynktowną potrzebę uzyskania poczucia bezpieczeństwa w oparciu o silne więzi z bliskimi. Sumują się tu rezultaty wychowania i wpływów otoczenia, przybierając formę bezpiecznych lecz szablonowych zachowań, ukształtowanych w nas przez środowisko. Powoduje to silne uzależnienie psychiczne i emocjonalne od związków z rodziną, dziećmi i wykonywanym zawodem. Człowiek poszukuje wsparcia ze strony najbliższego środowiska, mogącego zaspokoić jego wewnętrzne potrzeby. Mimowolnie reaguje intensywnymi wewnętrznymi zmianami na bodźce otoczenia. Aby zrealizować własne potrzeby, musi uwzględniać interesy innych osób, szczególnie z bliskiego środowiska.

Trzeci kwadrant jest obszarem między Descendentem a Medium Coeli. Obsadzony większością planet wymaga świadomej asymilacji ze światem zewnętrznym. Ważna jest tu solidarność grupowa, splatająca jej uczestników zawiłymi więzami współzależności. Uwagę jednostki przyciągają szeroko pojęte relacje międzyludzkie. W ocenach własnych dokonań człowiek opiera się na zewnętrznych autorytetach. Usiłuje on połączyć swój świat etyczno–moralny z poglądami i dążeniami innych ludzi. Pragnie, by ludzka zbiorowość zgodnie funkcjonowała w oparciu o ustalone reguły towarzyskie i partnerskie, spójny system wspólnych wartości i powszechnie przyjęty kod filozoficzno–religijny. Synchronizuje własne potrzeby z oczekiwaniami lub żądaniami ze strony środowiska. Zachowanie jednostki wskazuje tu na silną potrzebę uczestnictwa w kolektywnych przedsięwzięciach. Stara się ona ze wszystkich sił stać przy czyimś boku, pomagając mu, ale i oczekując w zamian rewanżu. Prywatne potrzeby i osobiste dążenia człowieka muszą tu jednak ustąpić skoncentrowanej presji zbiorowości. Nie potrafi on funkcjonować samodzielnie, w oderwaniu od uzależniającej go i z reguły silniejszej jednostki lub wspólnoty. Pierwszy kwadrant pomrukuje (czasem pokrzykuje) – „sam to zrobię!”, a opozycyjny kwadrant trzeci chciałby krzyknąć zgodnym chórem – „zróbmy to razem!”.

Czwarty kwadrant zawiera zodiakalną przestrzeń miedzy Medium Coeli a Ascendentem. Skupione tu planety wskazują na człowieka ambitnego, nakierowanego na uzyskanie społecznego sukcesu, który jednak pomimo silnej presji ze strony świata zewnętrznego pragnie zachować niezależność i samowystarczalność. Tak, aby przyjąć na siebie nawet sporą odpowiedzialność, ale zachować pewną autonomię. Działa on celowo, a nawet w poczuciu misji (choć czasem mimowolnie) w społeczeństwie, by znaleźć się na jego obrzeżach (dom XII), awangardzie (dom XI) lub szczycie jego hierarchii (dom X). Potrafi być skutecznym przywódcą lub natchnionym liderem, prowadzącym innych zgodnie z własną wizją ogólnego szczęścia. Jest oddany sprawie, z niezłomnym uporem tworząc programy, które – jak uważa – muszą być zrealizowane pod jego przewodem. Zdolny jest osiągać cele indywidualne dzięki działaniom grupowym. Umie stworzyć klimat wywołujący zbiorowy wysiłek sterowany w wytyczonym przez siebie kierunku. Aspiracje wodzowskie powodują, że stawia na swoim, nawet wbrew naciskom otoczenia. Jego pragnienie wskazywania innym drogi powoduje, że może to czynić jednak nawet wtedy, gdy obrany przez niego kierunek jest błędny. Według własnego widzimisię obsadza ludzi na wybranych przez siebie stanowiskach. Łatwo staje się zawodowym wodzem, reformatorem, rewolucjonistą, a nawet ofiarą swych niepokornych ambicji.

Układy planet

Gdy już z daleka oceniliśmy rozmieszczenie planet na zodiakalnej mandali, skracamy dystans, by rozpoznać z bliska, jakież to planety i w których miejscach horoskopu są położone, czy tworzą między sobą jakieś konstrukcje, tzn. zespoły łączących je aspektów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielki Trygon, Latawiec, Heksagon i Prostokąt uważane są za konstrukcje harmonijne, przynoszące właścicielowi horoskopu szereg sprzyjających mu okazji do łatwego wykorzystania pełni posiadanych potencjałów, w dodatku bez utraty egzystencjalnych wygód. Prostokąt może zaskoczyć pojawiającymi się komplikacjami, ale głównie osoby idące na łatwiznę, chcące tylko gładko prześlizgnąć się przez życie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Konfiguracje Wielki Krzyż, Półkrzyż, Palec Boży wskazują, że człowiek będzie się borykał z losem, warunkami zewnętrznymi, a przede wszystkim z samym sobą. Może jednak po przezwyciężeniu trapiących go kłopotów osiągnąć niezwykle dużo na drodze samorozwoju, jak i w relacjach z innymi czy też w pełnieniu funkcji społecznych. Zdolny jest uzyskać przy tym satysfakcję z pokonania trudności, nieznaną ludziom z horoskopami harmonijnymi.

Jednocześnie oceniamy, czy w horoskopie jest przewaga aspektów harmonijnych czy nieharmonijnych. Przy horoskopie harmonijnym, życie przypomina wakacyjno–plażowy wypoczynek. Przy nieharmonijnym – wędrówkę krętym, pełnym wyzwań i zagrożeń, nieprzetartym górskim szlakiem, pośród nie zawsze przychylnych tubylców. W ocenie ilości i jakości aspektów pomocna jest wydrukowana obok horoskopowego diagramu–mandali „schodkowa” tabela. W jej polach umieszczane są symbole aspektów oraz ich zakres, a także oznaczenie, czy aspekt jest aplikacyjny czy separacyjny. Należy pamiętać, że to aspekty ścisłe określają wyraźne rysy – szlify charakteru. Aspekty luźne są tłem, na którym intensywnie przejawiają się aspekty ścisłe. Podobnie jak w dziele malarskim – coś jest na planie głównym, a reszta stanowi tło. Aspekty aplikacyjne zdecydowanie silniej manifestują się w ludzkim życiu. Dzieje się to niemal automatycznie, samoczynnie. Natomiast do zrealizowania aspektów separacyjnych należy włożyć celowy i często niemały wysiłek. Wyraźna przewaga aspektów separacyjnych oznacza pokaźny ładunek frustracji, z racji wielu niewykorzystanych możliwości i zawiedzionych nadziei. Dobrze jest oznaczać aspekty nieharmonijne kolorem czerwonym, kojarzącym się z niewygodną sytuacją na skrzyżowaniu dróg, a „ulgowe” aspekty harmonijne na zielono. Dominująca w tabeli barwa obrazowo charakteryzuje występujące rodzaje aspektów.

Następnie należy przyjrzeć się tabeli żywiołów i jakości, pomagającej w odczytaniu ich roli w horoskopie. W programach komputerowych Urania i Mandala tabela jest dogodnie umieszczona i wyraźnie określa tzw. dominantę elementarną, złożoną z jakości i żywiołów. Zawiera ona spis planet wraz z Asc i MC umieszczonych w odpowiednich dla danego żywiołu i jakości rubrykach. Aby wyznaczyć dominantę elementarną, nie wystarczy skupić się jedynie na ilości elementów w poszczególnych polach tabeli, ale wziąć również pod uwagę ich jakość. Pozycja Słońca, Ascendentu, Księżyca i władcy horoskopu będzie istotniejsza niż pozostałych elementów. Początkującym astrologom pomaga zsumowanie w rzędach i kolumnach tabeli, przypisanej astrologicznym obiektom punktacji. Dla Słońca i Ascendentu – po 3 punkty; dla Księżyca, władcy horoskopu (czasem i MC) – po 2 punkty; pozostałe elementy po 1 punkcie. Otrzymane wyniki wskażą, które żywioły i jakości przeważają, a jakich w horoskopie brakuje.

Warto pamiętać, że w programie ludzkiego życia (odczytywanym przy pomocy horoskopu) ważne jest to, czego mamy w nadmiarze, jak też i niedobór czegoś – bolesny zazwyczaj brak jakiegoś zespołu cech.

* * *

Cytowany wyżej fragment jest opublikowany za uprzejmą zgodą Jarosława Gronerta i znajduje się na stronach 181 - 186 jego książki "Astrologia od początku".

Zobacz też:

Bogusław Kałuski
Jarosław Gronert: Astrologia od początku. - Rekomendacja książki oraz jej spis treści
http://www.astrologia.kaluski.net/planety.php?id=851

Książki można kupić na:
www.jarekgronert.pl
 

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com