Astrolodzy używają wielu różnych systemów domów. W każdym systemie domy mają podobną charakterystykę.
Nie jestem zwolennikiem utożsamiania planet, znaków i domów. Owszem istnieje między nimi powinowactwo, ale nie ma zamienności. Planety to energie. Znaki to dziedziny w skali kosmicznej. Domy, to dziedziny życia w skali powiedzmy ludzkiej, lokalnej.
Oznacza to, że interpretacje horoskopów powinny być nieco odmienne, w zależności od skali, w jakiej coś jest rozważane.
W skali kosmicznej warto rozważać horoskopy w układzie archetypowym, tj. z Ascendentem Barana i wtedy to powinowactwo znaków i domów jest niemal tożsame.
Gdy jednak rozważamy horoskopy konkretnych chwil czy wydarzeń, to mają one zindywidualizowane Ascendenty i wynikający z tego układ domów, który zwykle nie pokrywa się z układem znaków. A więc np. dom 1, archetypowo baraniasty, może zaczynać się w domu 6, archetypowo panniastym.
Raz więc wychodzimy od ogółu: horoskopy archetypowe z Ascendentem Barana, a raz wychodzimy od szczegółu i wtedy Ascendent jest zwykle inny. Raz w skali globalnej czy kosmicznej, a raz w skali lokalnej i konkretnej codzienności.