strona główna
kontakt
aktualności
horoskopy
częste pytania
 
prognozy
wydarzenia
ludzie i instytucje
teorie astro
grafiki
refleksje
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



prognozy

W dziale PROGNOZY znajdują się artykuły opisujące tendencje ogólne przewidywane na podstawie pozycji planet na aktualnym niebie

 

Prognoza nie jest wskazaniem, co ktoś ma zrobić, ale na co zwrócić uwagę przy własnym(!) planowaniu i działaniu. Dopiero gdy ktoś nie ma pomysłu, co robić, prognoza może być wskazaniem palety pomysłów, wskazaniem typów działań, za jakie warto lub należy się zabrać.
 

 

 

2016-09-21 Gronert Jarosław
Dysonanse saturnowo-neptunowe

Wybrzmiewają już końcowe (choć nie ostatnie) akordy dysonansu kwadratury osłabionego Saturna w Strzelcu do bardzo silnego Neptuna w Rybach. Realizowała się ona jako dość bezradne poszukiwanie sensu w chaosie i rozpaczliwe próby jego uporządkowania. Było tak  w przypadku jednostek, rodzin, grup, firm, krajów, w sytuacjach międzynarodowych i globalnych. Ścisłe aspekty Saturna z Neptunem rozpoczęły się pierwszą kwadraturą w końcu grudnia 2015 roku. Dwa następne dokładne aspekty 90° wystąpiły w końcu lipca i na początku września 2016 roku. Przez całe lato kwadratury tych ciał niebieskich funkcjonowały w zakresie (1°-2°). Występowały one wtedy w pobliżu (+/- 1°-2°) dziesiątego stopnia Strzelca i Ryb. Kwadraturami bądź opozycjami aspektowały więc i okolice 10° Bliźniąt i Panny. Zatem osoby lub firmy, instytucje, koncerny, państwa oraz ich koalicje, mające w tych zodiakalnych obszarach jakąś kluczową część kosmogramu doświadczały osłabienia kondycji, zawiedzionych nadziei, chybionych planów i celów oraz niskiej skuteczności poczynań. Przykładem jest kosmogram Unii Europejskiej, po wejściu w życie traktatu lizbońskiego. Miało to miejsce 1 grudnia 2009 roku, ze Słońcem w 9° Strzelca. Kwadratura onirycznego Neptuna aspektująca Słońce UE od 2014 roku i koniunkcja z nim Saturna (patrona remanentów i rozliczeń) w 2016 roku dokładnie odzwierciedla kolizyjne kursy konkretów z fantazjami, inżynierii z poezją, skatalogowanej przejrzystości z wszechobecną mglistością. Odzwierciedla konfrontacje między wyznaczaniem i pilnowaniem granic a ich rozpuszczaniem i przenikaniem, między zamkami a wytrychami.


Dodatkowo Saturn aspektował kwinkunksami pobliże 10° Byka i Raka, a Neptun 10° Lwa i Wagi, dostarczając w te obszary zderzeń realiów z ulotnością. Były także i aspekty harmonijne. Saturn wspierał konstruktywnymi sekstylami i trygonami okolice 10° znaków ognistych i powietrznych i analogicznie czynił to Neptun obdzielając sennym natchnieniem sąsiedztwo 10° znaków wodnych i ziemskich.

Zwracam też uwagę na odległości 45° i 135° wyznaczane od położeń Saturna i Neptuna. Gdy obie te planety tworzyły opisywaną kwadraturę, to półkwadratury i półtorakwadratury liczone od nich wypadały w (+/- 1°-2°) od 25° znaków kardynalnych. W tych obszarach również toczyły się starcia między surowym realizmem (Saturn) a czymś z pogranicza jawy i snu – bez odróżniania co jest czym (Neptun).

Przy każdym tranzycie Saturna i towarzyszących temu sytuacji przydatne są logiczne konstrukcje ułatwiające pojmowanie przyczynowo-skutkowych procesów. Natomiast wyłącznie zdrowo-rozsądkowe kojarzenie i osądzanie nie wystarczają przy tranzytach planet pokoleniowych – a zwłaszcza Neptuna. By im sprostać niezbędne są irracjonalne lub ponad-racjonalne zdolności i środki oraz takowa pomoc. Co prawda, roztropnie jest sformułować wcześniej (czyli przed realizacją tranzytów planet pokoleniowych)  zdrowo-rozsądkowe procedury zabezpieczające. I choć nie będą one adekwatne do okoliczności – pozostaną punktami odniesienia wspomagającymi orientację w neptunowej toni. Zarówno tej wzburzonej, groźnej, czy kuszącej syrenimi śpiewami, jak i wiodącej czarodziejskim szlakiem do rajskich wysp.

Przy zsynchronizowanych, nieharmonijnych tranzytach Saturna i Neptuna obniża się witalność, narasta pasywność, refleksyjność, ospałość i inercja. Pojawiają się i wciąż pogłębiają stany depresyjne. Dalszej egzystencji zagrażają konsekwencje uwiądu inicjatyw, braku chęci do czegokolwiek i bierności  nawet w obliczu niebezpieczeństwa. A najbardziej brakuje zdecydowania i optymizmu niezbędnego dla wzbudzenia w sobie woli i chęci czynu – zwłaszcza tego wymagającego ryzyka. Ryzyka niezbędnego, by przezwyciężyć stagnację i poczucie bezradności i zmobilizować się do rozpoczęcia nowego, dynamicznie się toczącego życia.

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com