strona główna
kontakt
aktualności
horoskopy
częste pytania
 
prognozy
wydarzenia
ludzie i instytucje
teorie astro
grafiki
refleksje
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



częste pytania

W dziale CZĘSTE PYTANIA omawiane są rodzaje porad astrologicznych.
Zwykle jeden tekst omawia jeden rodzaj horoskopu.

2005-11-23 Kałuski Bogusław
Pytanie do astrologa. Horoskop dziecka. Opieka i rozwój. - Aktualizacja 13.04.2012

Jest w tym słuszna ekonomia życiowa, żeby pomagać swoim dzieciom być szczęśliwymi. Pomyślmy bowiem, jak każdy z nas dorosłych cierpiał z tego powodu, że nie opanował wymarzonego zawodu, że nie nauczył się grać na jakimś instrumencie, że nie nauczył się malować itp. Może było tak, że rodzice nie rozpoznali naszych zdolności, może nie przykładali do nich wagi, może mieli za mało pieniędzy, może nie wiedzieli gdzie szukać pomocy, szkół, wsparcia, mecenatu.
 

* * *

Powiedzmy jeszcze jedną rzecz. Lekarz nabywa wiedzy nie tylko w szkole, ale również w życiu. Podobnie astrolog. Ja jestem ojciem dwojga dzieci, jednego już dorosłego, a jednego jeszcze małego. Znam atmosfere wychowywania dziecka, gdy jako rodzic ma się lat dwadzieściakilka oraz atmosferę ojcostwa w dojrzałych latach. To są różne spojrzenia i oba są pouczające i ważne.
 

* * *
 

Wracając do głównego tematu, pomyślmy, ilu z nas chodzi do nudnej pracy, a potem wieczorem już nie ma na nic ochoty? Może dlatego tak podziwia się ludzi z pasją, mających hobby odmienne od zawodu, żywo rozwijane w czasie wolnym. Jednak z innej strony patrząc, jeżeli nie jest to luźny relaks, to jest to rozdwojenie, życie w dwóch światach, dzielenie sił na dwoje i osiąganie połowicznych sukcesów. Dlatego za najszczęśliwszych trzeba uznać tych, których zdolności zostały właściwie rozpoznane i ocenione już w dzieciństwie i którzy dzięki temu już od dzieciństwa mają szansę rozwijania swoich zdolności, a następnie twórczej pracy w ukochanej dziedzinie. Mówimy wtedy, że komuś udało się powołanie uczynić zawodem.

Trzeba powiedzieć jasno, że każdy ma jakiś mniejszy lub większy talent. Ktoś ma talent do muzyki, ktoś do plecienia wikliny, ktoś do lepienia garnków czy dbania o porządek. Ktoś może tworzyć arcydzieła, podziwiane przez koneserów i wchodzące do kanonu klasyki, a ktoś inny może tworzyć ładne rzeczy, budzące po prostu uśmiech, uznanie pracodawców i kolegów. Tutaj trzeba umieć znaleźć złoty środek. Jeżeli dziecko ładnie maluje, to być może ma zadatki na awangardowego i sławnego artystę. Może jednak lepiej będzie gdy zostanie dekoratorem wnętrz albo wystaw, fotografem w sklepiku na osiedlu lub grafikiem komputerowym.

Świat gazet domaga się geniuszy. Przemysł jednak i społeczeństwo domaga się po prostu dobrych pracowników. Ważne jest, żeby po ludzku znaleźć swoje miejsce w życiu, żeby mieć poczucie, że coś chce się robić dłużej, że chce się w swojej dziedzinie wypróbować więcej rzeczy, sprawdzić nowości. Żeby wracać zadowolonym do domu i opowiadać, co się zrobiło, żeby ludzie kiwali głową.

Czasem to bywa trudne. Kiedyś czytałem o sytuacji robotników na prymitywnych taśmach produkcyjnych. Co można wtedy opowiedzieć dziecku o swojej pracy? Że się przykręciło 19 087 nakrętek M6? Co się wtedy wie o Elvisie i Nowym Yorku? Czego można się nauczyć, gdy pracuje się 12 godzin i jeszcze 4 godziny dojeżdża? Jaką można mieć wiedzę i co z niej oraz kiedy można przekazać swoim dzieciom?

Urodziliśmy się tutaj, w Polsce, w Europie, na Ziemi, w wieku XX lub XXI. Oprócz setek milionów nędzarzy jest na Ziemi kilka miliardów takich ludzi, którzy mają co jeść, mają gdzie się uczyć i w zasadzie nie powinni narzekać, bo żyją we względnie rozwiniętej cywilizacyjnej infrastrukturze, z której tylko trzeba chcieć i umieć skorzystać. My w Polsce mieszkamy w jednym z najbogatszych miejsc na świecie. Bogatsze są jedynie nieliczne kraje posiadające surowce, a więc uzyskujące pieniądze przez wydobycie, ewentualnie przeróbkę, a także kraje, które w innych warunkach politycznych czy kulturowych rozwinęły nowoczesny, kreatywny i ekspansywy przemysł. Cała reszta świata jest biedniejsza od nas.

Nasze dzieci mają co jeść, mają szkoły, mają kółka zainteresowań, mają biblioteki, Internet, studia, szkolenia, system powszechnej opieki medycznej, ubezpieczeń społecznych i w końcu emerytury.

Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? – To tak, jak z kuchnią. Sztuka gotowania nie polega na wrzucania do garnka wszystkiego, co jest dostępne, lecz tylko wybranych produktów w odpowiednich proporcjach. Dzieci się nie tuczy– dzieci się odżywia.

Nasze dzieci cierpią na psychicznie odziedziczone niedomagania i choroby rodziców, na ich skrzywienia, ślepotę i uzależnienia. Nie idą swoją drogą. Powtarzają szlak w utartej koleinie. Dlatego wciąż żywe są przysłowia „jaka matka, taka córka”, „wdał się w ojca” itp. – W horoskopach wielu członków rodzin widać ewidentne podobieństwa.

Jak możemy pomóc swoim dzieciom? Jak w tym może przydać się horoskop? - Zasady zarządzania czasem mówią, że 80% wyników osiągamy w ciągu 20% całego czasu. Podobnie jest z rentownością zainwestowanych kapitałów. Do tego trzeba dołączyć wskazanie psychologów (a wcześniej joginów), że wzrasta to, na czym się koncentrujemy.

Po prostu trzeba przestać zajmować się sprawami trudnymi i ekstensywnymi, a zasadnicze siły przeznaczyć na intensywne rozwijanie tego, gdzie są obiecujące zadatki. Jeżeli dziecku kiepsko idzie z polskiego, a dobrze z matematyki, to trzeba polski kontynuować na poziomie dostatecznym, a matematykę rozwijać jak najwszechstronniej. Tak samo nacisk trzeba położyć na sport, muzykę, plastykę, geografię czy na jakikolwiek inny przedmiot, który w porównaniu z innymi przedmiotami, daje nawet nie znakomite, ale po prostu lepsze wyniki. Dzieci potrzebują sukcesów - to jest osłoda włożonej pracy i wysiłków.

Horoskop daje wyraźne wskazówki, czy dziecko potrzebuje środowiska kameralnego czy licznej widowni, a więc w jakim otoczeniu powinno kiedyś pracować, czy ma zdolności natury emocjonalnej czy analitycznej, czy ma talenty artystyczne czy ekonomiczne. Takie fakty trzeba zaakceptować i rozwijać. Dzięki temu możemy mieć w miarę dużą pewność, że nasze dziecko będzie kiedyś miało wspaniały zawód, który będzie cenić i lubić oraz że będzie w tym zawodzie dobre, a więc zarobi na wygodne życie, kupi dom, będzie z ufnością patrzeć w przyszłość. A póki co, będzie miało miłe dzieciństwo, bo będzie robić to, co lubi.

Dzięki horoskopowi można trafniej wybrać szkołę oraz zawód. A także metodę kształcenia. Jedno dziecko bowiem dla efektywności potrzebuje posiedzieć dłużej, a inne potrzebuje częstych przerw. Jedno potrzebuje spokoju, a inne potrzebuje dodatkowych bodźców. To jest ustalenie strategii życia na lata szkoły podstawowej, średniej i ewentualnie coraz częstszych studiów. To jest strategia kilkunastu lat kształcenia. I potem kilkadziesiąt lat pracy. I oby słoneczną emeryturę. Przecież żyjemy w czasach, gdy medycyna i ucywilizowany standard życia pomagają nam dożyć lat 80 i więcej. - Niech będą szczęśliwe!

Trafny wybór szkół dla dzieci, to również dla rodziców osobiście ważna sprawa, bowiem jest to zakończenie stanu niepewności i czasochłonnych oraz energochłonnych w tym również kapitałochłonnych starań o złapanie 10 srok za ogon. Oznacza to również satysfakcję z osiągnięć dzieci, a także nadzieję, że kiedyś docenią nasze wsparcie i będą nam wdzięczne.

Oprócz informacji, co rozwijać, jaką zdolność, horoskop dostarcza również informacji o zdrowiu dziecka. O tym, co zdrowiem chwieje i co je stabilizuje. Pożywienie, rodzaj profilaktyki, a także potrzeby emocjonalne. Zdrowie w okresie dziecięcym jest tematem ważniejszym niż zdrowie dorosłego, który ma siły i potrafi o siebie dbać.

Horoskop dostarcza również informacji o poszczególnych okresach życia dziecka. Psychologia bowiem wymienia okresy wspólne dla wszystkich dzieci. To tak, jak to, że w każdym roku jest wiosna, lato, jesień i zima. Natomiast astrologia pokazuje jak to ma się w życiu indywidualnej osoby. Różnice zaś bywają kolosalne. Jedne zimy bywają ciężkie, a drugie lekkie, a na dodatek jedne dzieci lubią zimę, a drugie lubią lato.

Niektóre dzieci jako niemowlęta są spokojne, inne aktywne, a jeszcze inne niespokojne lub płaczliwe. Można to tłumaczyć bazową konstytucją organizmu i psychiki, jednak wielki wpływ mają też indywidualne rytmy. Cykle są krótko i długotrwałe. Niektóre trwają dzień, inne miesiąc, a jeszcze inne po kilka lat. O obszarach rozładowywania się tych cykli można wnioskować na podstawie godziny urodzenia.

Pierwsze cykle są najważniejsze. Według zgodnej oceny współczesnych psychologów najważniejsze są pierwsze 3 lata życia dziecka. To czas, w którym ustala się podstawowy kanon wzorców, rozwijanych potem przez dziesiątki lat. Zaufanie do świata, odwaga, ciekawość. A więc wtedy ustalane są wzorce, które potem dorosłemu twórcy pozwolą na pokazanie się, managerowi na wyważone ryzyko, zakochanemu na znalezienie czułych słów, a potrzebującemu na zwrócenie się o pomoc i to do właściwej osoby, zamiast pozostawania w swoim kąciku.

Trzeba jeszcze wyróżnić okres pierwszych 3 miesięcy. Wtedy jeden dzień będzie odpowiadał symbolicznie jednemu rokowi przeciętnego życia.

Z jednej strony interesuje nas rodziców (i temu służą badania astrologów), na jakie bodźce (wewnętrzne i zewnętrzne) będzie wystawione dziecko, a z drugiej strony, jak wtedy opiekować się dzieckiem i jaką zastosować pedagogikę.

W tym najwcześniejszym wieku dziecko wyraża się i informuje jeszcze w niepełnym zakresie. Dzięki horoskopowi mamy bezpośredni wgląd w jego najbardziej wewnętrzne sprawy. W okresie niemowlęcym, gdy potrzeby dziecko rozpoznajemy często na wyczucie, jest to pomoc zasadniczej wagi, mogąca zdecydować na cale życie o głębi związku między dzieckiem a matką czy ojcem. Jeżeli bowiem rozumiemy głębsze powody płaczu dziecka, możemy temu skutecznie radzić, albo przynajmniej łatwiej go znosić. Ma to zasadniczy wpływ na samodzielną zdolność ograniczania mogącego rodzić się w tym czasie poczucia winy matki czy ojca, że nie potrafią czemuś sprostać. Może obniżać poziom czasem bezsilnej złości wobec uporczywego zachowania dziecka. A to są przecież cegiełki budujące klimat naszych całożyciowych relacji. Dla niektórych najważniejsze są związki partnerskie, a dla innych najważniejsze są związki dziecko – rodzic(e).

Znając dynamikę tych lat możemy nasze dziecko lepiej chronić i uczyć żyć. Również sami możemy nauczyć się inaczej żyć.  - Miłość wsparta rozumem łatwiej rozkwita.

Kolejny temat, to właśnie relacje wewnątrzrodzinne, w rodzinie wielopokoleniowej lub w satelitarnej rodzinie 2 + 1 czy 2 + 2 itd. Relacje z rodzicami, rodzeństwem, dziadkami. Kto z kim walczy, a kto kogo wspiera. Kto kogo uczy i czego.

Pozostaje jeszcze temat, kiedy urodzić dziecko? Rzecz w tym, aby było to w okresie pomyślnym dla rodziców, a także w ogóle w czasie, który wspiera nowonarodzonych.

Jakkolwiek byśmy na te wszystkie sprawy patrzyli, jest w tym słuszna i szlachetna ekonomia życiowa, żeby pomagać swoim dzieciom być szczęśliwymi. Jak mówi kolejne przysłowie: lepiej przecież jest być mądrym i bogatym niż biednym i głupim.

 

Uwaga dopisana 13.04.2012

 

Charakter dziecka jest modyfikowany przez:

- dodatki do jedzenia (słynne E - czytajmy więc opakowania wszystkich produktów),

- dużą ilość wrażeń w przedszkolu i szkole,

- niepotrzebnie zmienny rytm dnia w domu rodzinnym,

- nadmiernie ekscytujące filmy,

- zbyt liczne zabawki,

- kolorowe pokoje itp.

Rodzice z bezradnością oglądają wybuchy małych dzieci, krzyki, rzucanie się na podłogę czy rozdzierające płacze. Jest to efekt różnorodnego przestymulowania. Można to porównać z drażnieniem psa, albo podsuwaniem komuś pod nos batonika dlatego, że w TV reklama podaje, że jest smaczny. - Recepta jest prosta, ale wymaga działania rodziców. Trzeba ograniczać ilość bodźców. Celem jest to, aby dzieci zaczęły działać nie tylko pobudzane z zewnątrz, ale również same z siebie, bez ciągłych podpowiedzi lecz pobudzane ze swego wnętrza, gdzie ich własne bodźce są "słabsze" i trudniej je usłyszeć w wielkim charmidrze. - A zatem, z powodu niewiedzy lub niedbałości rodziców, dzieci mogą się potykać charakterologicznie już na progu swego domu rodzinnego. Przecież tendencja do wybuchania i krzyczenia może im zostać na całe życie. Nawet jeżeli jako dorośli będą w stanie przykrywać ją uprzejmą maską, to w ich wnętrzach będzie się ciągle coś gotować. - Przestawianie się na spokojniejszy tryb życia może zająć kilka miesięcy. Efektem będzie poznanie lepszej wersji charakteru dziecka. To trochę tak, jakby rzeka zmieniała bieg. To jest możliwe :)

Zwracam uwagę na te bodźce żywieniowe i socjalne, bo one są dla astrologa ważną informacją przy opracowywaniu horoskopu. Rodzice wiedzą, jak dziecko się zachowuje i te informacje - razem z horoskopem - są jest punktami wyjścia analizy.

Następnie, patrząc do przodu, jeżeli rodzice nie zadbają o jedzenie i środowisko dziecka, to piękne możliwości, jakie często widać w horoskopie dziecka, mogą się marnować w ciągłe walce z zakłóceniami, zamiast rozwijać się w mądrym i autentycznie przyjaznym otoczeniu rodzinnym oraz wychowawczym.

* * *

Inne teksty astrologiczne:

Kałuski Bogusław
Horoskop rodziny
http://www.astrologia.kaluski.net/uslugi.php?id=803

Kałuski Bogusław
Ciąża chciana. Świadome macierzyństwo. Świadome rodzicielstwo.
http://www.astrologia.kaluski.net/uslugi.php?id=837

Kałuski Bogusław
Horoskop i talenty
http://www.astrologia.kaluski.net/uslugi.php?id=825

Kałuski Bogusław
Horoskop i edukacja.
http://www.astrologia.kaluski.net/uslugi.php?id=818

 

Szerzej na temat dzieci proszę zobaczyć na:
http://www.swiatopoglad.kaluski.biz/dziecko.php

Zwłaszcza:
Kałuski Bogusław
Czy urodzić dziecko? Ile dzieci urodzić? W jakim odstępie rodzić dzieci? W jakim wieku rodzić dzieci?
http://www.swiatopoglad.kaluski.biz/dziecko.php?id=56

 


 

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com