strona główna
kontakt
aktualności
horoskopy
częste pytania
 
prognozy
wydarzenia
ludzie i instytucje
teorie astro
grafiki
refleksje
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



teorie astro

W dziale TEORIA znajdują się artykuły opisujące techniki i symbole astrologiczne

 

Aktualne motto: Nic nie jest pewne, ale trzeba zrobić wszystko, aby się upewnić.
 

2018-03-20 Fass Holger A.L., Kałuski Bogusław tłumaczenie
Czy pożądanie homoseksualne jest wpisane w horoskopie?
Czy można mówić o homoskopie?

To, że homoseksualność jest istotną cechą człowieka, jest bardzo młodym wyobrażeniem, ma ono bowiem tylko około 200 lat. Przedtem nie było osób "homoseksualnych". Oczywiście byli mężczyźni, którzy uprawiali seks z innymi mężczyznami, ale nie było nikogo, kto by się określał jako gej, czy w ogóle mówił o sobie: ja jestem homoseksualistą. Oznacza to, że nie było nikogo, kto by z przyjemności, jaką dzieli z innym mężczyzną, wywodził cokolwiek o swoim charakterze.

Co to jest homoseksualność? 

Dzisiaj jest inaczej. Mówimy o “byciu” homo. Zachowania seksualne są wiązane z innymi niż seksualne upodobaniami i niechęciami. Przykładowo można usłyszeć: jako gej unikam meczów piłkarskich. Albo: geje są wrażliwi. To jest zupełnie nowa konstrukcja, która się pojawiła, gdy zaczęto katalogizować seksualności.

Uwaga tłumacza: Używam 3 słów: homoseksualny, homo oraz gej. Słowo “pedał” jest wulgarne i obraźliwe. W środowisku LGBT trwają burzliwe czasem dyskusje teoretyczne i praktyczne. Słowo “homoseksualizm” uważa się generalnie za błędne, ponieważ brzmi klinicznie i zawęża sprawę do seksu, podczas gdy chodzi także o skłonności emocjonalne i o typ związku partnerskiego. Słowo gej pochodzi od ang. gay i ma w językach potocznych neutralne brzmienie.

W książce „Psychopathia sexualis“ z roku 1886 Richard von Krafft-Ebing przytacza listę wszystkich perwersji, jakie wtedy były znane lub do pomyślenia. W tamtych czasach psychologowie i lekarze, którzy właśnie odkryli seksualność jako nowe pole chorób, dążyli do określenia cech osobowości na podstawie pojedynczych działań. To jednak jest grą bardzo niebezpieczną, bo przypomnijmy, że faszyzm odwołuje się właśnie do tych czy do takich podstawowych założeń i ostatecznie, do nauki o rasach włącza myśl, że bezdomność, kryminalność, alkoholizm, homoseksualność czy jeszcze inne sposoby zachowania są rysami składowymi poszczególnych typów osobowości (są immanentne) i w związku z tym są nieuleczalne.  Krafft-Ebings w swojej patologii seksu wymienia nieznane dzisiaj seksualne gry, jak np. obcinanie warkoczy. Chodzi o mężczyznę, który doznaje podniecenia, gdy obcina warkocz kobiety. - Hm... i gdzie podziali się ci obcinacze warkoczy?

Pomyślmy o tym w kategoriach astrologicznych: Czy od tamtego czasu uległy zmianie jakieś planetarne komponenty? Czy może straciliśmy jakąś planetę, która symbolizowała obcianie warkoczy? - Na pewno nie. - To pytanie uwyraźnia nam, że musimy odnowić naszą koncepcję homoseksualizmu. A wtedy także koncepcję obcinaczy warkoczy. Tak bowiem jak homoseksualizm, tak i obcianie warkoczy nie stoi w radixie.

Pytanie, czym właściwie jest homoseksualizm, musi być postawione także wtedy, gdy podchodzimy do tego pytania astrologicznie. Ponieważ tylko wtedy, gdy homoseksualizm jest [odróżnialną] cechą osobowości, mamy uzasadnione podstawy do założenia [hipotezy], że homoseksualność jest znajdowalna w horoskopie urodzeniowym.

Alternatywne podejście traktuje homoseksualność nie jako cechę osobowości, lecz tylko jako cechę działania. Ale czy faktycznie możemy w horoskopie znajdować cechy czyjegoś działania? Możemy rozpoznać, jak ktoś działa [jak jest aktywny]? Możemy przewidzieć, czy ktoś w lodziarni zamówi smak waniliowy, czekoladowy czy truskawkowy? Możemy z radixu [z horoskopu urodzeniowego] wyinterpretować, czy ktoś chętnie chodzi piechotą, woli nosić T-Shirts niż koszule, albo jak często myje zęby? Mówią nam konstelacje planet coś o tym, czy ktoś lubi się opalać w solarium? - Można byłoby tak uważać, gdybyśmy byli przekonani, że z horoskopu dadzą się wyprowadzić działania wszelkiego rodzaju. Ja jednak nie jestem o tym przekonany. Horoskop nie mówi nam o tym wszystkim. Podobnie horoskop nie mówi o tym, czy ktoś jest lewo- czy praworęczny, ani nawet tego, czy to radix kobiety, mężczyzny czy zwierzęcia. Horoskop nie pomaga nam odpowiedzieć na pytanie, “CO kto robi?”, lecz tylko “DLACZEGO to robi?”. Radix pokazuje nam motywacje stojące za działaniami, ale nie te działania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Homoseksualność w horoskopie

W zwykłej literaturze astrologicznej znajdziecie Państwo wiele propozycji, jakie komponenty radixu dają wskazówkę, że dany mężczyzna właśnie z mężczyzną chciałby utworzyć związek.

Często jest przytaczany Uran. Mężczyzna z koniunkcją Mars – Uran jest opisywany jako “inny niż inni”. Taki to ma się odcinać od norm heteroseksualnych i wprost rzucać się do bycia gejem [jak dziecko do piersi].

Niektórzy autorzy są niezmęczalni w czynieni zaakcentowania znaków żeńskich odpowiedzialnym za homo pożądnia. Za tym ukrywa się model mężczyzny sfeminizowanego. Ktoś, kto jako biologiczny mężczyzna ma w horoskopie za dużo Księżyca i Wenus, ten, że tak powiem, jest ukobiecony, a więc… gej. (Tak przy okazji postawmy też pytanie: czego jest “za dużo”?) A przecież w gejowskiej warstwie społecznej jest bardzo wielu facetów, którzy przeczą temu obrazowi. Tacy jednak rzadziej pojawiają się na ekranach tv, bo prawdopodobnie wyglądają nudniej, niż faceci w spódnicach, kieckach czy piórach. - Z tego wynika, że dla “normalos wśród homo” musimy w horoskopie znaleźć coś jeszcze. Szukajmy więc dalej.

Przytaczane są także twarde aspekty Mars – Wenus. To, co za tym stoi, daje się łatwo zrekonstruować: planety, które łączymy z płciowością partnerstw, trudno się schodzą. Po przetłumaczeniu na nasze miałoby to znaczyć, że człowiek, który nosi w sobie taką konstelację, ma trudność w znalezieniu partnera czy partnerki. Autorzy pozostawiają jednak otwartym, dlaczego wtedy jest jednak łatwo utworzyć związek z partnerem własnej płci.

Zawsze chętnie brany jest pod uwagę także Neptun. W powiązaniu z Marsem ma dbać o to, żeby mężczyźnie uciekała jego męskość, żeby wprost odpływała jak miękki wosk. - Taka argumentacja byłaby do przyjęcia, gdyby  jednocześnie przyjmować, że zwykły man (ten heteroseksualny) jest “twardy jak stal Kruppa”.

Przy takich założeniach również Mars retrogradujący musi służyć jako znak miłości męsko-męskiej, co wywodzi się z pomysłu, że mężczyzna gej nie może [nie jest w stanie] być męski. W wielu głowach wydaje się to być faktem. Idąc za tym będzie czymś logicznym poszukiwanie w radixie [wszelkich] zakłóceń. Retrogradujący Mars jest do tego jakby predystynowany.

Kolejne w tym repertuarze są twarde aspekty Plutona. Gdy do planet żeńskich Pluton tworzy kwadratury lub opozycje (lub, jeżeli nie da się znaleźć nic takiego, to także jakiekolwiek inne, drugorzędne, ale dające ciężkie manifestacje aspekty), to wtedy gej, z konieczności, skłania się ku własnej płci. Faktycznie jednak pod tym zwrotem gej ma ukrywać wielki lęk przed wszystkim co żeńskie. - Prawdopodobnie mam rację, gdy powiem, że każdy człowiek zna takie czasy, gdy miał (czy ma) lęki przed seksualnymi spotkaniami, obojętnie z którą płcią. Niemal przymusowo jest to częścią składową stresu w okresie dojrzewania. Mimo tego większość ludzi stała się obywatelami heteroseksualnymi. - A może jednak są takie osoby, ku którym powinniśmy się zwracać z lękiem?

Nie można oczywiście zapomnieć kiepskiego [złego] zaakcentowania domów, które mają do czynienia z seksualnością lub karmą. Ale co to właściwie znaczy “kiepskie”? Przykładowo, Mars w domu 12. ma wskazywać kogoś, kto w poprzednim życiu przesadzał ze swoją męskością i kto teraz jest zmuszany do identyfikowania się wyłącznie z własną płcią. A więc wahadło, które wychylało się bardziej w jedną stronę, zostaje popchnięte w przeciwnym kierunku i odtąd odbija bardziej w drugą stronę. Jest to koncepcja bazująca na takim pojęciu karmy, którego ja osobiście nie zrozumiałem, bo zawiera [skrywa] ono w sobie recepcję w nieskończoność.

Lista komponentów, które podobno są odpowiedzialne za homoseksualizm, jest dużo dłuższa:

- Zaakcentowanie znaków o podwójnych ciałach: Bliźniąt i Strzelca

- Mars, Księżyc lub Wenus w Wodniku lub w domu 11.

- Mars w znaku wodnym lub Wenus w ognistym

- Twarde aspekty Mars - Wenus

- Twarde aspekty Księżyc - Wenus

- Twarde aspekty Neptuna do Słońca, Księżyca, Marsa lub Wenus

- Twarde aspekty Urana do Słońca, Księżyca, Wenus lub Marsa

- Twarde aspekty Plutona do Słońca, Księżyca, Wenus lub Marsa

- Nieaspektowany Księżyc, Wenus lub Mars

- Władca domu 4., 5., 7. lub 8. nieaspektowany, albo w twardym aspekcie do Urana lub Neptuna, albo w domu 11. lub w 12.

- Retrogradujący Mars

- Mond Void of Course [czas, gdy Księżyc na odcinku od miejsca, gdzie się znajduje aż do końca znaku dochodzi bez tworzenia spektu głównego]

- Kiepskie zaakcentowanie domów, które mają do czynienia z seksualnością lub karmą

- Nadmierne zaakcentowanie gorąca lub wilgotności

- Początek domu 8. lub 5. w Wodniku, Skorpionie lub Rybach

- Całkowite wyparcie Wenus lub Marsa [w znaczeniu psychoanalitycznym]

- Zamiana ról rodziców: Słońce – matka, Księżyc - ojciec

- Asteroid Ganymed lub asteroid Sappho na znaczącej pozycji itd.

Weźmy jeden punkt z tej listy i przyjrzyjmy się mu dokładniej: aspekt Księżyca i Urana. - Przy koniunkcji przyjmiemy orbis 7 stopni w każdą stronę, a więc otrzymujemy 14 stopni znaku. Weźmy do tego aspekty napięciowe, opozycję i kwadraturę, a wtedy 4 x 14 = 56 stopni. Zodiak ma 360 stopni, a zatem daje to 15% prawdopodobieństwo, że wystąpi takie aspektowanie. - I to już przy jednym jedynym faktorze homo!

Związki w horoskopie

Po co w ogóle potrzebujemy takie przyporządkowania astrologiczne? Czy w przypadku, gdy jesteśmy proszeni o taką czy inną poradę, nie wystarczyłoby zapytać klienta, z kim chciałby utworzyć związek? I czy nie moglibyśmy akceptować odpowiedzi klienta? - Musimy wiedzieć lepiej? Pomyślmy o naszej skromności.

Typowy model analizowania związków bazuje na opisaniu Descendentu, a następnie na zwróceniu uwagi na ewentualnie brakujący element, a także na “przeciwne płciowo” planety partnerstwa Wenus i Księżyc oraz Mars i Słońce. Jednak w odniesieniu do osób homoseksualnych ten sposób podejścia nie jest użyteczny, bo nie da się go tu tak po prostu przenieść. Jeżeli bowiem gej miałby szukać Słońca i Marsa, zamiast Wenus i Księżyca, to przecież jego potencjalny partner postępowałby tak samo. Uzupełnianie się, jakie jest przewidziane i przepisane przez zasadę ying-yang, nie może mieć miejsca. - A może w takim razie gej szuka w partnerze Wenus i Księżyca? Gdyby tak było, to czym on się w tym różni od hetero? - W ten sposób, a najpóźniej przy spotkaniu z klintem kochającym kogoś tego samej płci, mamy wyłom w zasadzie polarności [biegunowości] i staje się ona niestosowalna.

Przy horoskopach gejów i lesbijek musimy wyjść poza utarte stereotypy ról. Odpowiedź na naszą ciekawość, gdzie w radixie odczytać homoseksualne pożądanie, trzeba pozostawić klientowi. - W ten sposob planety osobiste są wyłączone od interpretowania ich jako związanych z [konkretną] płcią.

Tym niemniej Wenus zawsze odgrywa swoją rolę w horoskopie mężczyzny, jeżeli chodzi o związki. Ostatecznie bowiem jest ona przecież indykatorem w sprawach nawiązywania stosunków oraz prowadzenia harmonijnego bycia z drugimi. Wskazywana przez Wenus podstawowa potrzeba, to pozostawanie w równowadze ze swoim odpowiednikiem. Jej położenie w horoskopie mówi także coś o tym, JAK dana osoba wyobraża sobie związek, ale nie o tym, z kim.

Marsa znamy jako symbol przebijania się [wprowadzania w życie]. Mars oznacza odwagę, ale także złość, agresję i seksualność. W takim kontekście jest symbolem prawidłowym dla rozumienia partnerstwa. Jego pozycja w horoskopie daje nam wskazówki, JAKIEGO seksu dana osoba sobie życzy i wyobraża. Całkowicie niezaleznie od tego, czy to jest osoba hetero-, homo-, bi- czy transseksualna. Dla przykładu, w horoskopie kobiety Mars nie jest więc faktorem Animus [jungowskim archetypem], którego kobieta miałaby poszukiwać na zewnątrz. Jeżeli się temu przy dobrym świetle przyjrzeć, oznacza to, że kobieta musiałaby przesunąć [wydobyć, ewentualnie eksponować i oferować] części swego horoskopu. Bo to chodzi o zaprzeczanie własnym siłom Marsowym. - Może dlatego identyfikujemy się tak często z “prawidłowymi” planetami płci, bo umniejszamy w sobie inne możliwości. Nasz horoskop pokazuje jednak całość naszej osoby. Tutaj znajdują się symbolicznie wszystkie siły, wszystkie możliwości. Do nich należy również “męski” Mars. Stąd mój apel do kobiet: nie dajcie go sobie zabrać!

A zatem, połącznie Marsa i Urana w horoskopie pokazuje życzenie seksualności “uranicznej”, czyli seksualności twórczej, chaotycznej, dzikiej, kierowanej przez głowę, niekonwencjonalnej, prowokującej i niekonformistycznej. To zaś może, ale nie musi być homoseksualność. Gdyby wyobrazić sobie społeczeństwo zasadniczo gejowsko-lesbowskie, to taki człowiek, prawdopodobnie, byłby skłonny do rozwijania pożądania płci przeciwnej.

Krótko to ujmując i podsumowując: Nie ma czegoś takiego jak “homoskop”, w którym symboliczne komponenty radixu byłyby inaczej interpretowane niż u osób heteroseksualnych. - Z tego rozpoznania [wniosku] możemy wyprowadzić kolejny, że nie ma również “heteroskopu”.

Uwaga Autora zawarta w korespondencj dotyczącej tłumaczenia: Główna teza, że seksualne pożądanie nie daje się tak całkiem prosto wywodzić z pojedynczych konstelacji radixu, obowiązuje oczywiście także inne formy związków miłosnych, jak np. związki kobiet lesbijek czy związki osób biseksualnych. Dla tekstu uogólnionego musiałbym dopracować takie szczegóły, jak typowo używane w interpretacjach konstelacje, albo w ogóle na nowo napisać cały tekst. Póki co, ta uwaga powinna pomóc w rozumieniu zasadniczej idei.

Link do tekstu oryginalnego:
Gibt es ein „Homoskop“?
Steht schwules Begehren in der Radix?
https://www.lebendige-astrologie.de/?s=homosexuelle

Powyższy artykuł został przetłumaczony i opublikowany za uprzejmą zgodą Holgera Fassa - zob. notatkę o Autorze

Zob. też publikację z roku 2008:
Horoskop dla geja
http://astrologia.kaluski.net/refleksje.php?id=882

 

 

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com