home
aktualności
horoskopy
kontakt
faq
 
prognozy długoterminowe
prognozy miesięczne
wydarzenia komentarze
portrety
 
teorie astro
refleksje
grafiki
zegar
 
lista artykułów
linki
księga gości

 

 



Wydarzenia

Artykuły astrologiczne opisujące horoskopy ważnych wydarzeń

Aktualne motto: Bóg stworzył morze, a my łódź. Bóg stworzył wiatr, a my żagiel. Bóg stworzył ciszę bezwietrzną, a my wiosła. - Przysłowie afrykańskie.

 

2013-08-12 Gronert Jarosław
Katastrofy kolejowe. Tragedie pod Eschede i pod Santiago de Compostela

Pragnienie jak najszybszego przemieszczania się jest odwiecznym marzeniem ludzkości. Zwłaszcza tej jej części, która stawia ryzyko ponad bezpieczeństwo – czyli chętniej wybiera potencjały Marsa, Urana, i Jowisza niż funkcje Saturna, Księżyca i Ceres.

Większość wynalazków człowieka związanych jest z podniesieniem tempa jego życia i przyspieszeniem szeroko rozumianej komunikacji i transportu. Prędkości podróżowania zwiększyły się znacząco dopiero po zastąpieniu siły mięśni ludzi i zwierząt mocą maszyn. Zaczęło się od wprowadzenia do transportu lokomotyw i samochodów, w czym prymat wiodła niegdyś Europa. Jednak dopiero w drugiej połowie XX wieku uzyskiwane prędkości w komunikacji lądowej stały się wręcz niewyobrażalne dla naszych przodków. Pierwsza linia kolejowa wielkich prędkości (220 km/h) została uruchomiona w Japonii 01.10.1964 roku, między Tokio a Osaką. Za przykładem Japonii poszła Francja otwierając 27.09.1981 roku linię Paryż-Lyon obsługiwaną przez dziś już słynne pociągi TGV. Niemcy oddały do użytku ICE - kolej dużych prędkości 29.05.1991 roku, a Hiszpania uruchomiła AVE - szybką kolej 21.04.1992 roku. Dla tych pociągów nie stanowi problemu przekraczanie szybkości 200-300 km/h. Najszybsze są pociągi japońskie i francuskie, a najbardziej punktualne są koleje japońskie. Najrozleglejszą i najdłuższą sieć torów wielkich prędkości mają obecnie Chiny. Chociaż szybkości pasażerskich samolotów odrzutowych są około trzykrotnie wyższe niż pociągów dużych prędkości, to na kilkusetkilometrowych trasach czasy podróży powietrznych i lądowych są porównywalne. Z lotnisk położonych zwykle dalej od centrów miast niż kolejowe dworce dojeżdża się dłużej, a procedura wsiadania i wysiadania z pociągu (oraz rozpoczęcia i kończenia podróży) jest o wiele krótsza niż w przypadku samolotu. Siłą rzeczy wraz z upowszechnianiem nowych, coraz szybszych środków transportu wzrosnąć musi również liczba ich awarii i katastrof. Albowiem im większa jest prędkość pojazdów, tym groźniejsze bywają konsekwencje ich usterek, defektów, wypadków, zderzeń oraz brawury i błędów kierowców.

Katastrofa pod Eschede

W szybkobieżnym kolejnictwie pierwszy poważny wypadek nastąpił w Niemczech na trasie z Monachium do Hamburga. Jest on wobec tego pierwowzorem dla podobnych zdarzeń w przyszłości w kolejowym transporcie o wysokich prędkościach! 03 czerwca 1998 roku o godz. 10:59 w okolicach miejscowości Eschede (52N44, 10E13) około 200 metrów prze mostem drogowym wypadł z szyn pociąg ICE 884 „Wilhelm Conrad Röntgen“. Przy prędkości 200 km/h (w wyniku zmęczenia materiału) o godzinie 10:57’28’’ pękła obręcz jednego z kół w pierwszym wagonie, wbiła się w podłogę wagonu i rozerwała zwrotnicę. Spowodowało to wykolejenie się pociągu z 287 pasażerami. Jego wagony uderzyły w filar 200 tonowego wiaduktu powodując jego zawalenie. Śmierć poniosło 101 osób, a 88 zostało ciężko rannych. Większość ocalałych pasażerów siedziała w 3 początkowych wagonach, które zdołały uniknąć gruzów zawalającego się mostu. Już o godzinie 11:00 zaalarmowano policję, kilka minut później straż pożarną i służby ratunkowe. O godzinie 11:07 przybył pierwszy ratowniczy wóz strażacki. Dla oceny rozmiaru katastrofy, transportu rannych oraz koordynacji działań natychmiast zgłosiły gotowość pomocy dwa helikoptery ratownicze i eskadra śmigłowców wojskowych (w sumie według różnych źródeł od 24 do 39 maszyn). O godzinie 11:08 nad miejscem katastrofy użyto maszyn wojskowych. W ciągu pierwszej godziny po wypadku, w jego miejscu było już 50 lekarzy. Rok po tragedii niemiecka telewizja ZDF wyemitowała film dokumentujący minutowo katastrofę: "Die Todesfahrt des ICE 884". Poza tym Discovery pokazała film „Crash at Eschede”. Później powstał jeszcze film „Eschede Zug 884“.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katastrofa pod Eschede. Kosmogram

W kosmogramie tej tragedii najważniejsze są opozycje Merkurego, Marsa i Słońca w Bliźniętach do Plutona w Strzelcu, gdzie opozycję najdokładniejszą tworzy do Władcy Podziemi planeta Mars, a Merkury jest w dokładnej opozycji aplikacyjnej. Oś Węzłów Księżycowych (Głowa Smoka w Pannie w dwadasamsie Skorpiona) jest w ścisłych kwadraturach do Plutona i do Marsa. Są to wyraźne wskazania na kilka krytycznych dni, w których tworzące się napięcia, rodzące się sprzeczki, kiełkujące konflikty, pękające ogniwa różnych systemów, zdarzające się awarie i wypadki mają groźniejszy wymiar niż w terminach o bardziej harmonijnym stanie kosmosu. Nie sposób jednak w dniach nieharmonijnych aspektów międzyplanetarnych wyłączyć się całkowicie z normalnego trybu funkcjonowania. Można jedynie wzmóc wówczas czujność, być bardziej uważnym i rozważnym, przestrzegać ustalonych procedur i zasad bezpieczeństwa, wsłuchiwać się w głos intuicji i podszepty przeczuć. Jednak stosowanie tych wymienionych prewencyjnych narzędzi nie gwarantuje ocalenia przed kryzysami, konfliktami, wypadkami i katastrofami. Są bowiem sytuacje, z których nie ma łatwego, ani dobrego wyjścia. Pewnych procesów, zdarzeń, przygód, wyników wcześniejszych poczynań, zbiegów okoliczności i przypadkowych historii po prostu nie możemy uniknąć. Ale dzięki zdolności przewidywania, wdrażanym i ciągle korygowanym procedurom zabezpieczającym i ratunkowym oraz wyszkoleniu do działań w sytuacjach kryzysowych jesteśmy w stanie minimalizować ich negatywne skutki.

Mandala katastrofy pod Eschede zawiera jeszcze wiele innych groźnych sprzeczności. Ciała niebieskie, które definiujemy jako dążące do bezpieczeństwa są w nieharmonijnych aspektach. Odpowiedzialny, realistyczny Saturn w Baranie w dwadasamsie Ryb jest w uściślającej się kwadraturze do odrealnionego Neptuna w Wodniku w sektorze szóstym i w uściślanej półkwadraturze do Słońca w Bliźniętach w dwadasamsie Skorpiona. Roztropna, racjonalna Ceres w Byku przy MC jest w ścisłej kwadraturze do eksperymentatorskiego Urana w Wodniku w sektorze szóstym. Konstrukcję nazywaną Szponem Diabła, tworzy ostrożny Księżyc w Pannie w półtorakwadraturach do nowatorskiego Urana i do sceptycznej Ceres przy Medium Coeli. W takim przypadku niepewny, lękający się ryzyka Księżyc w opozycji do aż nadmiernie ośmielającego Jowisza nie jest wystarczająco chroniony jego egidą. Tym bardziej, że niewygodny, ale dążący do wzmocnienia reguł bezpieczeństwa kwinkunks lunarno-saturnowy dopiero się zaczynał tworzyć. Dokładna kwadratura Ceres w Byku do Urana w sektorze szóstym w Wodniku obrazuje stan rzeczy, kiedy idea technologicznego postępu wyprzedza jakość i sprawność stosowanych urządzeń, maszyn i narzędzi. Ucierpieli na tym ludzie, symbolizowani przez Księżyc w Pannie tworzący półtorakwadratury do Ceres i Urana.

W kosmogramie katastrofy początkowa krawędź komunikacyjnego sektora trzeciego położona jest w Wadze. Władająca nim wygodna Wenus w Byku aspektuje ścisłym, aplikacyjnym kwinkunksem Plutona w Strzelcu i kwadraturą Neptuna w Wodniku. A planety personalne w nieharmonijnych aspektach do pokoleniowych ciał niebieskich są podporządkowane ferowanym przez nie wyrokom losu. Szczególnie istotna jest w tym przypadku aktywna przez kilka dni, dynamiczna a beztroska koniunkcja Merkurego z Marsem w Bliźniętach – w niepokojącej, ścisłej opozycji do mrocznego Plutona w Strzelcu. Co prawda sektor trzeci jest w znaku Wagi jedynie przez ponad dwie godziny, ale wraz wymienionymi wcześniej nieharmonijnymi międzyplanetarnymi aspektami, jego również nieharmonijnie aspektowana władczyni potęguje zagrożenie groźnymi komunikacyjnymi wypadkami. A w jakich innych formach zrealizowała się opozycja Księżyca w Pannie w dwadasamsie Raka w sektorze drugim, do Jowisza w Rybach w dwadasamsie Koziorożca w sektorze ósmym? Otóż po sądowych bojach między członkami poszkodowanych rodzin a Deutsche Bahn AG i firmami ubezpieczeniowymi, niemiecka kolej zapłaciła rodzinom ofiar 32 mln marek odszkodowań. I jeszcze będzie dopłacać w przyszłości do rent. W sumie mowa jest o sumie 150 mln DM. Oraz 130 mln DM strat, kosztów badań i wymiany.

Ponieważ w kolejach wysokich prędkości katastrofa pod Eschede była pierwszą, to stanowi ona archetyp dla ciągu podobnych kolejowych wypadków. I powinna być dla nich punktem odniesienia, swego rodzaju matrycą-prototypem.

W kosmogramie katastrofy pod Eschede najmniej reprezentowany jest żywioł wody, co sugeruje osłabioną wyobraźnię i niepoleganie na przeczuciach. W mandali opisywanej poniżej kolejowej tragedii pod Santiago de Compostela nie ma obsady żywiołu powietrznego, czyli umniejszona jest zdolność do abstrakcyjno-zdroworozsądkowego przewidywania i wnioskowania. Tak jakby z natury bardziej racjonalne ludy północne (a zwłaszcza Niemcy) mniej wsłuchiwały się w sygnały z głębin uczuciowych, a bardziej emocjonalnie funkcjonujący mieszkańcy europejskich ziem południowych mniej wykorzystywali walory chłodnego umysłu.

Katastrofa pod Santiago de Compostela

Mnóstwo ważnych wydarzeń i spraw dzieje się w trakcie siedmiokrotnych kwadratur Urana w Baranie do Plutona w Koziorożcu. Te nieharmonijne powiązania pokoleniowych ciał niebieskich (mitologicznego Władcy Kosmicznych Przestworzy i Władcy Podziemi) stygmatyzują bowiem w latach 2011-2016 życie miliardów Ziemian. Niezmiernie istotne będą wobec tego aspekty pozostałych planet do Urana i Plutona. Tak też jest w kosmogramie tragicznej katastrofy kolejowej w pobliżu Santiago de Compostela latem 2013 roku.

24 lipca 2013 roku, o godzinie 15:00 z Madrytu (40N24, 03W41) wyruszył napędzany hybrydowo (elektrycznie i wysokoprężnie) szybki pociąg Alvia 730, do miasta Ferrol (43N29, 08W14). Miał dojechać na miejsce o godzinie 22:36. W kosmogramie początku podróży najważniejszy jest Saturn położony dokładnie na Ascendencie i Ceres w pobliżu Medium Coeli. Oba ciała niebieskie ulokowane na horoskopowych osiach wskazują na nadrzędną rangę żelaznych reguł porządkujących nasz świat tak, by zastana w nim rzeczywistość toczyła się zgodnie z ustalonymi procedurami, zasadami i regulaminami. Jednak przede wszystkim te dwa osiowo ulokowane ciała niebieskie podkreślają najwyższą wartość nienaruszalnych zasad bezpieczeństwa. I to wtedy, gdy od kilku dni była na niebie aktywna koniunkcja Marsa z Jowiszem w Raku, pozwalająca osobom popędliwym i niecierpliwym ryzykantom kwestionować wyżej wymienione zasady. Wszystko to działo się w chwili odjazdu pociągu, kiedy władające Medium Coeli w Lwie Słońce – także w Lwie – uściślało kwadraturę z położonym na Ascendencie Saturnem w Skorpionie – czyli wskazywało na spektakularne, ale surowe konsekwencje ponoszone za łamanie reguł i procedur.

Saturn i Ceres są tego dnia najważniejsze przez kilkanaście minut, gdy są położone niemal w tym samym czasie na horoskopowych osiach. Natomiast w przedziale kilku dni przed i po kolejowej tragedii, główną rolę pełni kosmiczny półkrzyż (inaczej T-kwadrat) złożony z Jowisza, Marsa i Merkurego w Raku, będących w opozycji do Plutona w Koziorożcu i kwadraturach do Urana w Baranie. Najdokładniejsze, a więc najważniejsze są w tym przypadku aspekty Merkurego z Uranem i Marsa z Plutonem. Opisany T-kwadrat jest w kosmogramie wyjazdu z Madrytu w sektorach 3-6-9, czyli powiązanych z komunikacją, podróżami oraz narzędziami pracy. I przede wszystkim tych sfer życia dotyczy jego zdecydowana nieharmonijność, co prowadzi do ich maksymalnego skonfliktowania.

Planetarny półkrzyż zaistniał, a właściwie powtórzył się dzięki Merkuremu, który dzięki retrogradacji znalazł się w aspektach z Uranem i Plutonem ponownie, gdyż już w końcu pierwszej dekady czerwca był w tym samym miejscu, co jego położenie miedzy 16 a 24 lipca br. Stało się tak dzięki jego retrogradacji, stacjonarności i a następnie ruchowi prostemu. Merkury był zatem wyjątkowo długo pod nieharmonijnymi wpływami Urana i Plutona latem 2013 roku. Zainicjowane zostały one w początkach czerwca, a ponowione w lipcu dzięki retrogradacji i wzmocnione w dniach stacjonarności oraz po przejściu do ruchu prostego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katastrofa kolejowa - kosmogram wyjazdu z Madrytu

Tegorocznego lata [2013] Merkury jest wyjątkowo silnie nasycony nieharmonijnością siedmiokrotnych kwadratur Urana z Plutonem. Wobec tego należy większą niż zazwyczaj uwagę kierować na jego dalszą zodiakalną wędrówkę i powiązania z pozostałymi planetami. Zwłaszcza dlatego, że astrologiczne kanony wskazują kluczową rolę Merkurego zarówno w kwestiach komunikacji między ludzkimi umysłami jak i w podróżach lądowych, powietrznych i morskich.

O godzinie 19:51 pociąg Alvia 730 minął Ourense-Empalme (42°N21’02’’, 07°52’22’’) ostatnią stację przed katastrofą. Tranzytujący Ascendent kończył wtedy swój pobyt we władanym przez Jowisza znaku Strzelca i wstępował do władanego przez Saturna znaku Koziorożca. Kwadrans po dwudziestej tranzytujące MC opuściło władany przez Wenus znak Wagi i znalazło się we władanym przez Plutona znaku Skorpiona. Jowisz i Wenus oddały wiodące role na planetarno-zodiakalno-domifikacyjnej scenie Plutonowi i Saturnowi, które 15-25 minut później uzyskały swoją maksymalną moc, gdy znalazły się dokładnie na Ascendencie i Medium Coeli. Najwyższą rangę dzierżył wówczas T-kwadrat złożony z opozycji Plutona z Jowiszem, Marsem i Mekurym, położonych na linii Asc-Desc i będących w kwadraturach do Urana w sektorze trzecim.

Pociąg wypadł z szyn w miejscu o współrzędnych 42°N51′34,2″ i 08°W31′39,9″ w Angrois, trzy mile przed wjazdem na dworzec w Santiago de Compostela, o godzinie 20:41 czasu lokalnego CEST (choć na nagraniu z kamery, w którym widać wypadek pociągu na zakręcie jest godzina 20:44). W podawaniu precyzyjnych terminów katastrof, czarno na białym widać czym się różni przysłowiowa niemiecka dokładność od śródziemnomorskiej. W tragedii pod Santiago do Compostela wykoleiły się wszystkie wagony pociągu. Spośród 218 pasażerów i 4 członków załogi zginęło 79 osób, a 178 zostało rannych. Pociąg przewrócił się niebezpiecznym zakręcie, w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h. Z zapisu czarnych skrzynek wynika, że na odcinku poprzedzającym miejsce wypadku pojazd pędził z szybkością 192 km/h. Tuż przed katastrofą była to prędkość 153 km/h, a maszynista rozmawiał przez telefon, sprawdzając jednocześnie jakieś papiery. Kierujący pojazdem 52 letni Francisco Jose Garzon Amo miał 30 lat (cykl Saturna) doświadczenia w pracy na kolei. Wielokrotnie w przeszłości prowadził pociągi trasą, gdzie doszło do katastrofy. Fascynowały go prędkości uzyskiwane nowoczesnymi lokomotywami. W marcu 2012 roku opublikował zdjęcia pokazujące prędkościomierz prowadzonego przez siebie pociągu z zapisem 200 km/h. Maszynista ocalał, a w końcowym zarejestrowanym dźwięku z kabiny słychać jego krzyk: „Ja jadę za szybko, jadę za szybko, co mogę zrobić?” Lekko ranny w wyniku wypadku, przebywał w szpitalu pod uzbrojoną strażą. Po zatrzymaniu pod zarzutem lekkomyślnego prowadzenia pociągu, stanął przed sądem. Gdy będzie znana data, dokładna godzina i miejsce urodzenia maszynisty, to astrologom wiele wyjaśni jego kosmogram urodzeniowy oraz relokacyjny, wraz z progresjami i tranzytami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katastrofa pod Santiago de Compostela. Kosmogram

W kosmogramie chwili wykolejenia się pociągu  główną rolę pełni władający Medium Coeli Pluton, ulokowany dokładnie na Ascendencie i władający Ascendentem Saturn, znajdujący się tuż przy MC. Oba te ciała niebieskie są we wzajemnej zodiakalnej recepcji (czyli obopólnie wzmacniają się), a jeszcze ich ranga została zmaksymalizowana w chwili katastrofy położeniami na horoskopowych osiach, którymi naprzemiennie władają. W kosmogramach wydarzeń, nieharmonijne aspekty położonych osiowo obu tych ciał niebieskich są jak znamiona nieuchronności – nastania czegoś, czego nie chcemy, a co często przekracza możliwości pojmowania człowieka i zażegnania nadchodzących kłopotów. Ponadto do Ascendentu jest dokładna kwadratura Urana w Baranie, w komunikacyjnym sektorze trzecim. A Merkury (naturalny władca sektora trzeciego) jest popędzany koniunkcją Marsa z Jowiszem i stanowi ramię półkrzyża z Uranem, Plutonem i osią Ascendent-Descendent. Występuje także półtorakwadratura między położonym na początku znaku Ryb Księżycem i władanym przez niego Merkurym znajdującym się na Descendencie kosmogramu wypadku. Merkury – patron podróżników, wędrowców oraz wymieniających myśli w mowie i piśmie ma więc tylko nieharmonijne aspekty z „głównodowodzącymi” w chwili tragedii ciałami niebieskimi.

Wyłącznie nieharmonijne aspekty ma również Słońce w Lwie. Aplikacyjną kwadraturę z położonym na MC Saturnem w Skorpionie w dwadasamsie Koziorożca i kwinkunksy z Księżycem i Neptunem w Rybach. W takiej sytuacji wybiera się albo uciążliwą, saturnowo-skorpionową dyscyplinę, albo ekscytującą atmosferę artystyczno-zabawowego luzu Lew-Ryby, przy konieczności poniesienia poważnych, nieuchronnych konsekwencji za dokonane wybory. Ceres w Lwie jest w kwadraturze do osi Węzłów Księżycowych w linii Skorpion-Byk (Głowa Smoka w Skorpionie). Skutkuje to demonstrowaniem pewności siebie w obsługiwaniu urządzeń, przyrządów i narzędzi. Jednak wypełnione dumą przekonania o ich sprawności oraz mistrzostwie operatorów obsługujących te cuda techniki, nie idą w parze z bieżącymi warunkami środowiskowymi.

W zadumę wprawia to, że gdyby pociąg bezkolizyjnie dojechał punktualnie do miejscowości Ferrol o zakładanej godzinie 22:36, to dokładnie na Descendencie byłaby wtedy Ceres – bogini wydajnej pracy, towarzyszących jej reguł, pedanterii, ostrożności i porządku. O ich ówczesnej nadrzędności świadczy też to, że Słońce w Lwie było już w nauczającym pilności, precyzji i pracowitości sektorze szóstym, a władający nim wtedy Księżyc w sektorze pierwszym. Sumienny, zasadniczy i zabezpieczający przed szkodliwą beztroską Saturn pełnił szczególnie istotną rolę w mandali początku podróży, gdy był na Ascendencie i w kosmogramie katastrofy, kiedy znalazł się tuż przy Medium Coeli. W kosmogramie odjazdu pociągu z Madrytu planetarną dominantę stanowiły osiowo ulokowane Saturn i Ceres. W mandali planowanego, a niedoszłego końca podróży w Ferrol, rola ta przypadła by Ceres na Descendencie. W kosmogramie katastrofy pod Santiago de Compostela dominuje planetarny półkrzyż Jowisza, Marsa i Merkurego w Raku w kwadraturze do Urana w Baranie i Plutonem dokładnie na Ascendencie w Koziorożcu.

Choć kwestie bezpieczeństwa w ruchu kolejowym muszą mieć pierwszeństwo przed wszystkimi innymi, to ludzie będą chcieli przemieszczać się coraz szybciej. Obecny rekord prędkości pojazdu szynowego wynosi 574,8 km/h. Uzyskał go 03 kwietnia 2007 roku francuski TGV V150. Japoński pociąg na poduszce magnetycznej Shinkansen pojechał 02 grudnia 2003 roku z szybkością 581,6 km/h. Jest on niezwykle punktualny. Maksymalne opóźnienia bolidu Shinkansen stanowią 36 sekund w skali roku. Tak duże prędkości maksymalne pozwalają na uzyskiwanie prędkości handlowych powyżej 200 km/h, a nawet dochodzących do 300 km/h. W tym samym czasie w środku Europy, bezpośredni i najszybszy na 293 kilometrowej trasie z Warszawy Centralnej do Krakowa Głównego pociąg „Kościuszko” nie jedzie szybciej niż ze średnią prędkością 100 km/h. Ale nadmorska wąskotorówka z Trzebiatowa do Niechorza i podobna, słynna bieszczadzka ciuchcia, nieczęsto przekraczają szybkość 30 km/h.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katastrofa kolejowa - kosmogram planowego przyjazdu do Ferrol

Na szkoleniach dla początkujących adeptów astrologii, przy definiowaniu aspektu kwadratury używam jej porównania do zakrętu. Swego rodzaju „zakrętu życiowego”, wymuszającego zmianę kierunku rozwoju osobowości. Zakrętu, w który nawet jeżeli nie chcemy, to musimy wjechać w ciężkich warunkach i zmierzyć się z trudnością oraz stresem przy jego pokonywaniu. A istotnych kwadratur w mandali nieszczęśliwego wypadku w Hiszpanii jest co nie miara. I co charakterystyczne, jak pisałem wyżej – jadący z Madrytu pociąg wykoleił się na niebezpiecznym zakręcie, przy prędkości 153 km/h, w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie tempa jazdy do 80 km/h. Kwadratur urodzeniowych, progresywnych i tranzytowych każdy z nas również doświadczy w życiu co nie miara. Oczywiście wraz z innymi aspektami. Ale sposoby realizowania się nieharmonijnych aspektów zależą od metod rozwiązywania mnożących się wtedy problemów, przezwyciężania nawarstwiających się wówczas komplikacji oraz wyników forsownych zmian temu towarzyszących. Od tego, w dużej mierze zależą rodzaje zapisów w naszym życiorysie.

Pluton był dokładnie na Ascendencie w kosmogramie katastrofy kolejowej pod Santiago de Compostela. Oznacza to przemożną rolę i winę osób decydujących bezpośrednio o formie i sposobie podróży. W tym przypadku brawury maszynisty, fascynującego się ponad miarę szybkością swego wehikułu.

Zupełnie inaczej jest w kosmicznych mandalach zderzenia „Titanica” z górą lodową (14.04.1914), zagłady samolotu z generałem Sikorskim w Gibraltarze (04.07.1943), zniszczenia promu kosmicznego „Challenger” (28.01.1986) i tragedii samolotu rządowego z prezydentem Kaczyńskim w Smoleńsku (10.04.2010). Opisałem kosmogramy owych dramatycznych historii w artykule w 2010 roku pt. „Cztery katastrofy z piętnem Plutona”.

W kosmogramach tych czterech dramatycznych wydarzeń Pluton był również położony na horoskopowej osi, ale nie na Ascendencie, tylko na Descendencie. A to wskazuje na dominujący wpływ zawiłego splotu czynników zewnętrznych – nadrzędnych w stosunku do roli pilotów, dowódców, personelu i uczestników podróży.

na górę  

 

© Bogusław Kałuski   wykonanie: enedue.com